fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Brexit

Johnson: Nie wprowadzimy kontroli na granicy z Irlandią

AFP
Prezydent Francji Emmanuel Macron na wspólnej konferencji prasowej z premierem Wielkiej Brytanii, Borisem Johnsonem stwierdził, że w ciągu miesiąca "nie da się stworzyć umowy o wyjściu (Wielkiej Brytanii z UE) bardzo różniącej się od już istniejącej".

Po tym jak 21 sierpnia Angela Merkel dała Borisowi Johnsonowi 30 dni, na znalezienie alternatywnego rozwiązania dla backstopu - czyli mechanizmu, który pozwala na uniknięcie odtworzenia regularnej granicy między Irlandiami po brexicie - Macron wyraził sceptycyzm co do tego, czy w ciągu miesiąca takie rozwiązanie uda się znaleźć.

Macron podkreślił, że potrzeba klarowności co do tego, co Wielka Brytania chce osiągnąć "w 30 dni", ale podtrzymał stanowisko, iż kluczowa część wynegocjowanej przez Theresę May z Brukselą umowy ws. brexitu, dotycząca backstopu jest "niezbędna".

- Backstop to nie tylko mechanizm techniczny, ale również ochrona dla stabilności Irlandii - podkreślał Macron.

Jednocześnie jednak Macron zapewnił, że "nikt nie będzie czekał do 31 października nie próbując znaleźć dobrego rozwiązania".

Z kolei Johnson mówił, że "jeśli istnieje wola, znajdzie się sposób" i obiecał, że przygotowania do brexitu, które umożliwią brexit bez umowy "tak bezbolesny, jak to możliwe".

Premier Wielkiej Brytanii stwierdził jednocześnie, że "w żadnym wypadku rząd Wielkiej Brytanii nie będzie wprowadzał systemu kontroli na granicy Irlandii z Irlandią Północną".

- Cokolwiek się stanie, Wielka Brytania i Francja chcą pogłębiać więzy - mówił Johnson. Jednocześnie stwierdził, że dla utrzymania zaufania do polityków kluczowe jest wdrożenie wyników referendum ws. brexitu. - Musimy wyjść z UE 31 października, z umową lub bez - dodał.

- Doprowadźmy do brexitu, zróbmy to rozsądnie i pragmatycznie i w interesie obu stron. Nie czekajmy do 31 października - mówił brytyjski premier.

Brytyjskie media, powołując się na unijnych urzędników poinformowały 5 sierpnia, że Bruksela zaczyna działać zgodnie z "roboczą hipotezą", iż Boris Johnson "nie blefuje" na temat wyjścia z UE bez umowy.

UE, po spotkaniu doradcy Johnsona ds. europejskich, Davida Frosta z wysokimi przedstawicielami UE przed tygodniem, miała nabrać przekonania, że głównym planem rządu Johnsona jest twardy brexit.

Frost pojechał do Brukseli z przekazem, że Wielka Brytania "wyjdzie z UE 31 października bez względu na okoliczności".

Wysoki rangą unijny dyplomata powiedział w rozmowie z "Guardianem" i "Daily Telegraph", że brexit bez umowy wydaje się być "głównym scenariuszem" rządu Johnsona.

- Naszą roboczą hipotezą jest brak umowy - powiedział dyplomata.

- Jest jasne, że Wielka Brytania nie ma innego planu. Nie ma woli negocjacji, co wymagałoby planu - dodał.

Przedstawiciele UE twierdzą też, że obecnie nie ma podstaw do "znaczącej dyskusji" z Wielką Brytanią o brexicie.

Zwycięstwo Johnsona w wyborach na nowego lidera torysów ogłoszono 23 lipca. 160 tys. członków partii wybierało nowego lidera spośród dwójki: Boris Johnson (były szef MSZ, były mer Londynu) i Jeremy Hunt (obecny szef MSZ). Ten pierwszy otrzymał 92 153 głosów. Hunta wybrało 46 656 członków Partii Konserwatywnej. Frekwencja w głosowaniu wyniosła 87,4 procent.

Po tym jak Johnson zastąpił Theresę May na stanowisku premiera z rządu odeszli m.in. kanclerz skarbu Philip Hammond i minister sprawiedliwości David Gauke. Ten pierwszy ma stać na czele wewnętrznej opozycji wobec Johnsona, która przygotowuje plan przeciwstawienia się własnemu rządowi, jeśli ten będzie zmierzać do twardego brexitu. W takim wypadku - zdaniem brytyjskich mediów - możliwe jest nawet, że kilkunastu torysów zagłosuje za wotum nieufności wobec własnego rządu.

Boris Johnson wielokrotnie zapowiadał, że jako premier Wielkiej Brytanii na pewno doprowadzi do brexitu do 31 października. Johnson jest przekonany, że uda mu się wynegocjować nową umowę ws. brexitu z UE, ponieważ umowa wynegocjowana przez Theresę May jest "martwa". Johnson zadeklarował też, że jest gotów przeprowadzić tzw. twardy brexit - czyli brexit bez umowy.

Do zmiany premiera na Wyspach doszło po tym, jak w związku z impasem ws. brexitu, spowodowanym trzykrotnym odrzuceniem przez Izbę Gmin umowy wynegocjowanej z UE przez Theresę May, Bruksela musiała opóźnić datę wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii (pierwotnie miało do tego dojść 29 marca) - najpierw na 12 kwietnia/22 maja, a potem na 31 października.

W tzw. głosowaniach orientacyjnych przeprowadzonych w Izbie Gmin żadne z rozwiązań impasu, alternatywnych wobec umowy Theresy May, nie zdobyło większości. Najbliżej większości była propozycja wejścia przez Wielką Brytanię w unię celną z UE po brexicie.

Umowa wynegocjowana przez May była za każdym razem odrzucana m.in. głosami części posłów Partii Konserwatywnej i popierającej rząd Demokratycznej Partii Unionistycznej. Powodem sprzeciwu polityków partii rządzącej wobec umowy brexitowej wynegocjowanej przez szefową rządu jest zawarty w niej mechanizm tzw. backstopu, czyli tymczasowe pozostanie przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE, aby uniknąć odtworzenia regularnej granicy celnej między Irlandią a Irlandią Północną, co stałoby w sprzeczności z postanowieniami tzw. porozumienia wielkopiątkowego z 1998 roku, które zakończyło konflikt w Irlandii Północnej.

W związku z drugim przełożeniem daty brexitu na Wyspach musiały odbyć się wybory do PE, które wygrała Partia Brexitu Nigela Farage'a, a torysi ponieśli w nich największą porażkę w wyborach powszechnych w swojej historii.

May podała się do dymisji 7 czerwca. Premierem Wielkiej Brytanii była od 2016 roku, od czasu referendum, w którym Brytyjczycy opowiedzieli się za wyjściem z UE, po którym do dymisji podał się David Cameron.

Brytyjczycy podjęli decyzję o wyjściu z UE w referendum z 23 czerwca 2016 roku. Za wyjściem z Unii głosowało 51,89 proc. respondentów, przeciw - 48,11 proc. Zwolennicy pozostania w UE stanowili większość spośród głosujących w Szkocji (62 proc.) oraz Irlandii Północnej (56 proc.), a także na Gibraltarze (95,9 proc.).

Źródło: Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA