fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Zagraniczne firmy znikają z Polski

Flickr
O ponad 60 proc. spadła liczba zakładanych w naszym kraju oddziałów przedsiębiorstw z innych państw.

Kapitał z zagranicy to jedno ze źródeł rozwoju polskiej gospodarki. Choć ciągle ogłaszane są duże inwestycje, jak ostatnio GE i Lufthansy, a wcześniej Mercedesa, Toyoty czy Fiata, to widać zmianę nastawienia firm z innych państw.

Mniej inwestorów

W tym roku o ponad 60 proc. spadła liczba zakładanych w Polsce oddziałów firm zagranicznych – wynika z danych wywiadowni gospodarczej Bisnode Polska, udostępnionych „Rz". Trend widać od trzech lat, ale w 2015 r. liczba nowych firm spadła tylko o 4 proc., dlatego tegoroczny wynik zaskakuje. Do końca listopada firmy z zagranicy zdecydowały się na otworzenie w Polsce 243 oddziałów, rok temu było ich ponad 600. Jak podaje Bisnode Polska, w ciągu trzech lat w Polsce zarejestrowano blisko 1,5 tys. oddziałów firm zagranicznych.

– Przyczyn tak gwałtownego spadku upatruje się przede wszystkim w rosnącym poczuciu niepewności wśród przedstawicieli kapitału zagranicznego. Wydaje się, że wielu rezygnuje z działalności w naszym kraju z obawy przed zapowiadanymi i wprowadzanymi ustawami, m.in. ustawą podatkową, bankową, czy zapowiedzi zakazu handlu w niedzielę – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik Bisnode Polska. – Sytuacji nie poprawia konflikt o Trybunał Konstytucyjny i mało korzystny wizerunek Polski na arenie międzynarodowej.

Mniejsza liczba nowych oddziałów to jedna strona medalu. Z rejestrów znikają jednak firmy już działające. W ciągu ostatnich trzech lat taki los spotkał 365 spółek będących oddziałami i filiami zagranicznych przedsiębiorstw. W tej grupie zdecydowanie najwięcej jest firm handlowych – zarówno hurtowych, jak i detalicznych. Drugą branżą pod względem udziału w liczbie zamykanych firm zagranicznych jest przemysł.

Kto następny?

– Rząd nie ukrywa zapędów repolonizacyjnych, zaczął od banków, mowa jest o energetyce, handlu czy mediach – mówi proszący o anonimowość ekonomista. – Dlatego firmy będą się wycofywały, zanim ktoś zmusi je do sprzedaży swoich aktywów w Polsce – dodaje.

Nie dziwi go tak duża liczba likwidowanych oddziałów firm handlowych. W branży panuje ogromna konkurencja, a dodatkowo ciągle pojawiają się nowe projekty ustaw, dla handlu niekorzystnych.

– Branży bardzo szkodzi niestabilność prawa, a dodatkowo perspektywa zmian w systemie podatkowym i wzrost obciążeń z tego powodu nie działa zachęcająco na inwestorów – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. – Branża w ostatnich latach mocno w Polsce inwestowała, ale projekty w rodzaju uchylonego podatku obrotowego, nie sprzyjają rozwojowi – dodaje.

Postępuje za to konsolidacja. W ostatnich latach z naszego kraju wycofał się choćby niemiecki Real.

– Koncentracja w handlu nowoczesnym rośnie, udział dziesięciu największych sprzedawców zwiększył się o 10 pkt proc. między 2010 a 2015 rokiem – wyjaśnia w ostatnim raporcie Konrad Gruda, partner w Roland Berger. Trzy firmy kontrolują 30 proc. rynku, jednak w Wielkiej Brytanii, we Francji czy również w Czechach i na Słowacji ten udział sięga ok. 70–80 proc.

Opinia

Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan

Niestabilność prawa szkodzi całej gospodarce, nikt nie lubi działać w takich realiach. Dlatego teraz obserwujemy efekty działań polityków.

W Polsce niechęć do kapitału zagranicznego obecnie nie jest szczególną tajemnicą, co z punktu widzenia interesów gospodarczych kraju może być ryzykowne. Akurat firmy zagraniczne najmniej zmniejszają inwestycje – w trzecim kwartale w ich przypadku spadły ledwie o 0,5 proc., podczas gdy państwowych o ponad 30 proc., a prywatnych polskich o kilka procent. Powinno się zatem stworzyć im szczególne warunki do rozwoju, zamiast zapowiadać na szczeblu rządowym repolonizację kolejnych branż.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA