Wizyty u fryzjera czy kosmetyczki będzie można umawiać tylko zdalnie (telefonicznie albo online), przed każdą wizytą klienta czeka pomiar temperatury i krótka ankieta dotycząca stanu jego zdrowia, koniec z częstowaniem klientów kawą czy herbatą, tym bardziej, że wszyscy mają w salonach nosić maseczki – to niektóre z gotowych już wytycznych, które określają zasady bezpiecznego działania usług fryzjerskich i kosmetycznych w czasie pandemii. Wszystko wskazuje na to, że już za tydzień będzie można się przekonać, jak te zasady sprawdzają się praktyce.
Wprawdzie wicepremier zastrzegła, że powrót fryzjerów i kosmetyczek będzie możliwy tylko pod warunkiem, że nie nastąpi gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem - lecz termin 18 maja jest bardzo realny. Tym bardziej, że przygotowania do odmrożenia branży szły ostatnio pełną parą. Ministerstwo Rozwoju poinformowało w piątek, że już od ponad dwóch tygodni prowadzi z przedstawicielami branży beauty konsultacje dotyczące warunków jej działania w czasie pandemii.
Czytaj także: Miliardy z tarczy finansowej płyną szerokim strumieniem
Ich wynikiem są właśnie cytowane wyżej wytyczne dla zakładów fryzjerskich i kosmetycznych- bazujące na przewodniku, który opracował Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego. Według informacji związku, wytyczne, skonsultowane już z innymi organizacjami branżowymi, ma jeszcze zaakceptować Główny Inspektor Sanitarny zanim oficjalnie opublikuje je Ministerstwo Rozwoju.
- W trakcie rządowych i branżowych konsultacji, w których braliśmy pod uwagę zarówno sytuację małych, jednoosobowych działalności jak i sieci salonów, wypracowaliśmy kompromis – wytyczne, dzięki którym zarówno klient, jak i pracownik może czuć się bezpiecznie – podkreśla Blanka Chmurzyńska Brown, dyrektor generalna PZPK. Jak dodaje dr Justyna Żerańska, autorka przewodnika PZPK, w jego opracowaniu wykorzystano doświadczenia innych branż wymagających bliskiego kontaktu z klientem (m.in. stomatologii) a także innych państw Unii.
Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego przygotował już infografiki z wykazem najważniejszych rekomendacji i zachęca, by salony zamieszczały na drzwiach wejściowych ich wydruk.
Majowe odmrożenie usług fryzjerskich i kosmetycznych przychodzi w ostatniej chwili- jak wynika z najnowszego sondażu, który w kwietniu przeprowadziła wśród 215 właścicieli salonów fryzjerskich sieć hurtowni tej branży Fale Loki Koki. Według niego, prawie trzy na dziesięć badanych salonów nie ma już żadnych rezerw finansowych a cztery na dziesięć ma środki jedynie na miesiąc działalności – czyli do końca maja. Potem musieliby zacząć zwalniać pracowników a nawet zwijać biznes.
