fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

PKN Orlen gotów na przejęcie Ruchu

Fotorzepa, Marta Bogacz
PKN Orlen zakończył badanie sytuacji finansowej i prawnej Ruchu. Jest gotów złożyć ofertę ratowania tej firmy. Przeszkodą mogą być mniejsi wierzyciele i Alior Bank.

– PKN Orlen zakończył proces due diligence spółki Ruch. Wraz z najlepszymi doradcami pracujemy nad strategią jego dalszej działalności. Uwzględnia ona także kolportaż prasy. Biorąc pod uwagę bardzo dobrze prosperujący format Stop Cafe, 1700 stacji benzynowych oraz plany utworzenia własnej logistyki, Orlen widzi potencjalną synergię z działalnością Ruchu. Powodzenie zależy jednak od determinacji wszystkich zainteresowanych stron – mówi nam Joanna Zakrzewska, dyrektor biura komunikacji korporacyjnej w Orlenie.

– Kluczowe jest częściowe umorzenie wierzytelności tej firmy w ramach dwóch toczących się przyspieszonych postępowań układowych – mówi nasz informator.

PPU1 to 25 największych wierzycieli Ruchu. To wydawcy, którym firma jest winna powyżej miliona złotych. PPU2 to mniejsi wierzyciele, wobec których ma długi powyżej 100 tys. zł. Tym pierwszym Ruch jest winny w sumie 143 mln zł, drugim 19 mln zł. Firmy nie stać na spłatę 100 proc. wierzytelności. Poprosiła więc większych wierzycieli o zgodę na umorzenie 80 proc. długu, mniejszych o rezygnację z 50 proc. wierzytelności. O ile więksi wierzyciele są skłonni przystać na propozycję Ruchu, o tyle wśród mniejszych nie ma jedności.

Czytaj także: Ruch z nadzieją w drugie stulecie

Wedle naszych informacji Roman Oraczewski, właściciel wydawnictwa Press Media, namawia pozostałych małych wierzycieli, by nie godzili się na proponowane przez Ruch umorzenie. Przekonuje, że jest szansa na odzyskanie wszystkich pieniędzy, z którymi zalega im kolporter. Namawia więc mniejszych wierzycieli, by składali wnioski o postępowanie sanacyjne, a następnie wnioski o umorzenie dotychczasowych postępowań układowych. W kolejnym kroku wierzyciele zgodzą się na zamrożenie swoich wierzytelności na dwa–trzy lata, Ruch musi jednak wyemitować obligacje zamienne na akcje spółki Ruch SA. Obligacje te wydawcy objęliby w wyniku konwersji ich wierzytelności. Musieliby mieć także zagwarantowaną reprezentację w zarządzie i radzie nadzorczej Ruchu.

Są też dwie propozycje dla Aliora, wobec którego Ruch ma przeszło 160 mln zł zobowiązań i gwarancji wierzytelności: dostałby obligacje zamienne na akcje takie jak wydawcy albo mógłby wykupić u wydawców powierzchnię reklamową, płacąc za nią w części gotówką, a w części nieściągniętymi wierzytelnościami Ruchu.

Nasz pragnący zachować anonimowość rozmówca uważa, że zaskarżenie postępowania układowego może wydłużyć postępowanie nawet o rok. A Ruch nie ma tyle czasu. – Dla Ruchu ważny jest teraz każdy dzień. Każde działanie wierzycieli, które wydłuży postępowanie układowe, jest dla nas bardzo groźne. Musimy zapewniać spółce płynność finansową – mówił w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Miłosz Szulc, prezes Ruchu. Firma cały czas notuje straty. Obawia się też, że w razie jakichkolwiek ruchów wierzycieli, które wydłużą proces wychodzenia na prostą, z układu może się wycofać Orlen.

Nasz informator twierdzi tymczasem, że Roman Oraczewski jest w lepszej sytuacji niż inni mali wydawcy, jego wierzytelności są bowiem zabezpieczone na majątku Ruchu i w razie upadku spółki będą realizowane w pierwszej kolejności, po wierzytelnościach Aliora.

Ale to nie koniec problemów. Z naszych informacji wynika też, że Alior i PZU wahają się, czy wziąć na siebie część wierzytelności Ruchu. Tymczasem Orlen twierdzi, że sam nie będzie w stanie uratować firmy. 15 kwietnia odbędzie się zgromadzenie wierzycieli Ruchu. Tego dnia zdecydują, czy przystać na jego propozycje umorzenia części wierzytelności i dać mu szansę odbudowy pozycji przy wsparciu Orlenu.

– Spółka nie ma alternatywy. Jeśli nie układ, który proponujemy, to jedyną opcją jest upadłość – mówił „Rz" Miłosz Szulc.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA