Biznes

Polacy liczą na medale olimpijskie dla skoczków

AFP
90 proc. graczy wierzy w to, że nasi skoczkowie wrócą z Korei z medalami olimpijskimi. Nie interesujemy się jednak igrzyskami na tyle, by potrafić wskazać sponsorów naszej reprezentacji.

– Aż 75 proc. graczy wierzy w dwa indywidualne medale Kamila Stocha, to jeden z najpopularniejszych zakładów ze względu na oferowany kurs. Jeśli polski skoczek stanie dwa razy na podium każda postawiona złotówka zostanie pomnożona przez 1,9 – mówi Mateusz Banaś, starszy bukmacher w Superbet cytowany w komunikacie firmy. Każdą postawioną złotówkę na trzy złote medale Polaka Superbet pomnoży przez 12.

Dużo więcej można zarobić na obstawianiu innych reprezentantów Polski w Pjongczang. - Kurs na medal Weroniki Nowakowskiej to 7.5, Justyny Kowalczyk 8.0, a Zbigniewa Bródki 8.0. Najwięcej można zarobić na medalu dla polskich saneczkarzy – kurs wynosi 15.0 – podaje Superbet. Zdaniem bukmacherów z tej firmy „Polska nie zdobędzie w Pjongczang więcej medali niż w Soczi, jeśli jednak tak się stanie, bukmacher za każda postawioną złotówkę wypłaci 30”.

Nie interesujemy się jednak igrzyskami na tyle, by rejestrować sponsorów naszej reprezentacji. - 79 proc. respondentów nie potrafiło wskazać żadnego z oficjalnych sponsorów Zimowych Igrzysk (McDonald’s, The North Face, Samsung, Hyundai/Kia Motors, Korean Air, LG, Lotte, Kepco, SK, Posco i KT). Najwięcej spontanicznych odpowiedzi zebrały polskie marki Orlen (6 proc.) i 4F (4 proc.), a na czwartym miejscu uplasowała się marka Lotto (4 proc.), podczas gdy żadna z tych marek nie jest oficjalnych sponsorem Igrzysk w Pjongczang, a są one związane umowami partnerskimi i sponsoringowymi z Polskim Komitetem Olimpijskim – podaje agencja mediowa Starcom, która zbadała ten temat. - Rozpoznanie sponsorów, zarówno reprezentacji, jak i zbliżających się Zimowych Igrzysk w Pjongczang, jest na zdecydowanie niższym poziomie niż w przypadku dużych imprez piłkarskich, czy też Letnich Igrzysk w Rio – mówi Sebastian Szade, dyrektor ds. strategii i innowacji w Starcomie – Nie powinno to dziwić, nie tylko ze względu na niszowość wielu dyscyplin zimowych, ale również dlatego, że firmy nie inwestują dużych środków w komunikację masową związaną z ZIO. Wśród marek globalnych dominują przede wszystkim te, które od lat kojarzą się ze wspieraniem imprez sportowych wszelkiej maści, jak również, przedsiębiorstwa pochodzące z Półwyspu Koreańskiego, dla których zbliżająca się impreza jest tak okazją, jak i po części obowiązkiem – dodaje.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL