fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Polskie meble mają tłuste lata

123RF
Przed polskim przemysłem meblarskim rysuje się świetlana przyszłość. Jedynym problemem jest brak rąk do pracy - informuje środowy "Puls Biznesu".

"Sytuacja polskiej branży meblarskiej jest nie tylko dobra, ale najlepsza od kilku lat. Potwierdzają to dynamicznie rosnące produkcja i eksport" - mówi Grzegorz Kalinowski, dyrektor handlowy firmy Libro, cytowany w raporcie "Rynek meblarski w Polsce" przygotowanym przez KPMG - pisze "Puls Biznesu".

Jak podaje gazeta, produkcja polskich fabryk meblarskich rośnie systematycznie od wielu lat. Jej średni roczny wzrost w latach 2010-15 wyniósł 8,7 proc., co oznacza, że był znacznie wyższy niż wzrost produkcji w całym polskim przemyśle w tym okresie.

Według ekspertów z KPMG, w zeszłym roku wartość tzw. produkcji sprzedanej polskiego przemysłu meblarskiego zwiększyła się o 6,9 proc. zbliżając się do 42 mld zł. W najbliższych latach produkcja ma nadal rosnąć, osiągając w roku 2020 prawie 50 mld zł.

Kluczowym czynnikiem wpływającym na sytuację sektora jest eksport. Polska to obecnie globalnie czwarty eksporter mebli na świecie. Głównymi rynkami zbytu są Niemcy, Wlk. Brytania, Czechy oraz Brazylia i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Polska jest też w gronie pięciu największych producentów mebli w UE, na czwartej pozycji i z szansami na awans - czytamy.

Krajowe meble kupują również Polacy. Jak donosi gazeta, w ciągu ostatnich trzech lat przeciętna rodzina wydała na ten cel 4,5 tys. zł. Najczęściej wyposażamy w meble pokoje dzieci, kuchnie i sypialnie.

Nie oznacza to, że przemysłu meblarskiego nie trapią żadne kłopoty. Zdaniem Kalinowskiego, problemem w najbliższych latach będzie brak rąk do pracy i jej rosnące koszty.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA