fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Bruce Dickinson: potrzebujecie fanów, nie klientów

Bruce Dickinson podczas Kongresu 590
PAP/Darek Delmanowicz
Firmy muszą tworzyć grupy fanów, a nie klientów. Potrzebujecie ludzi, którzy kupią lub dostaną to, co im chcecie sprzedać, a sprzedajecie uczucia i emocje – mówił do uczestników Kongresu 590 wokalista Iron Maiden i przedsiębiorca z branży lotniczej Bruce Dickinson.

Dickinson, który jest także właścicielem firmy m.in. serwisującej samoloty pasażerskie podkreślał, że ludzie w głębi duszy – mimo starań o racjonalność - kierują się emocjami. Jako przykład podał fanów piłkarskich, wspierających swe drużyny mimo porażek. Zaznaczył, że dobrze tę zasadę przekładać na prowadzenie firmy – tak, aby jej klienci byli także jej fanami.

„Nienawidzę klientów, bo mają wybór; definicja klienta dla mnie: osoba, która może od ciebie odejść. Fan nie odchodzi od zespołu, który przegrywa. Twoja firma musi stworzyć sobie grupę fanów, a nie klientów” – przekonywał, wyjaśniając, że chodzi o budowanie związku emocjonalnego z klientem.

Wokalista Iron Maiden pokazał widzom swój telefon komórkowy – starą nokię. Podkreślił, że telefon służy mu wyłącznie do rozmawiania. Namawiał do rozmów w biznesie, zamiast np. wysyłania mniej efektywnych, jego zdaniem, maili. „Problem z gospodarką opartą na wiedzy polega na tym, że łatwo spędzić cały dzień, wysyłając maile, a w rzeczywistości nic z tego nie powstaje. Nie bójcie się telefonów, nie bójcie się ludzi” - apelował do przedsiębiorców.

Przyrównał pomysły i idee do komarów, które gdzieś krążą i bzyczą, a „w pewnej chwili, gryzą nas w tyłek”. „Wszystkie pomysły już są, tylko musimy je odkryć. (…) Kluczem jest myślenie trochę jak dziecko, bo kiedy byliśmy dziećmi, nie mieliśmy regulaminów” - mówił, przekonując, że dorośli często muszą wyobrażać sobie, jak to było gdy byli dziećmi, aby móc w ogóle sobie coś wyobrazić.

Dickinson deklarował, że tę filozofię stara się stosować w interesach. Jak mówił, linia lotnicza, w której kiedyś pracował, była typową linią outsourcingową, czarterową, która zarabiała latem, a zimą przynosiła straty. Spróbował więc z zespołem zorganizować w tym czasie trasę koncertową – i przemieszczać się w jej trakcie takim wynajętym, niezarabiającym samolotem – okazało się, że to działa.

W 2012 r. powstała firma, której jest współwłaścicielem, Cardiff Aviation, zajmująca się serwisowaniem samolotów pasażerskich, ale też rozwijająca inne pomysły (ostatnio dostarczyła samolot dla narodowego przewoźnika Dżibuti i zajęła się szkoleniem pilotów). Wokalista Iron Maiden inwestował też m.in. w bezemisyjne statki powietrzne (sterowce) – a wraz z zespołem - w piwo, zegarek czy grę komputerową. „W ten sposób chcemy się komunikować z fanami” - wskazał Dickinson, podkreślając, że to sposoby, które sprawiają, że pozostają oni fanami, a nie klientami.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA