fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Cichanouska: Pratasiewicz z pewnością był bity i torturowany

Swietłana Cichanouska
PAP/EPA
Była rywalka Aleksandra Łukaszenki w wyborach prezydenckich, Swiatłana Cichanouska, która obecnie mieszka na Litwie oświadczyła, że aresztowany w niedzielę 23 maja na Białorusi Raman Pratasiewicz, współtwórca kanału telewizyjne Nexta, był torturowany i bity w areszcie.

Władze Białorusi miały poderwać myśliwiec i zmusiły samolot Ryanair do zmiany kursu i lądowania w Mińsku, rzekomo w związku z doniesieniami o bombie na pokładzie.

Po wylądowaniu samolotu w Mińsku okazało się, że alarm bombowy był fałszywy. Władze Białorusi zatrzymały jednak jednego z pasażerów samolotu - opozycyjnego dziennikarza Ramana Pratasiewicza oraz towarzyszącą mu 23-letnią obywatelkę Rosji. Pratasiewicz był współtwórcą kanału Nexta, w ostatnich latach przebywał poza Białorusią - w Polsce i na Litwie.

W odpowiedzi na działania określane jako "rządowy terroryzm" lub "piractwo państwowe" podjęte przez Białoruś wobec cywilnego samolotu, UE podjęła decyzję o zakazie przelotów przez przestrzeń powietrzną Unii Europejskiej dla białoruskich linii lotniczych i uniemożliwieniu im dostępu do portów lotniczych na terenie UE.

Prawnik, który odwiedził Pratasiewicza i jego dziewczynę, Sofię Sapiegę w areszcie twierdził,że opozycjonista jest w dobrym stanie.

Cichanouska poddała to jednak w wątpliwość w czasie konferencji prasowej w Tallinie mówiąc, że opozycjonista "z pewnością był torturowany i z pewnością był bity".

Była kandydatka na prezydenta - jak pisze Reuters - nie przedstawiła żadnych dowodów na potwierdzenie tych słów. Wcześniej jednak rodzice Pratasiewicza zwracali uwagę, że na nagraniu z jego udziałem, opublikowanym przez białoruskie władze, na twarzy opozycjonisty widać ślady pobicia.

Białoruś zaprzecza tym oskarżeniom.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA