Andrzej Poczobut odzyskał wolność 28 kwietnia po pięciu latach spędzonych w białoruskim więzieniu w ramach wymiany więźniów.
Oksana Poczobut i Andrzej Poczobut pobrali się ponad 20 lat temu, mają dwójkę dzieci: syna i córkę. To Andrzej Poczobut nauczył żonę języka polskiego, choć oboje zamieszkali w ojczyźnie Oksany, na Białorusi.
Czytaj więcej
Na granicy polsko-białoruskiej odbyła się wymiana więźniów między Polską a Białorusią – podała białoruska agencja BiełTA dodając, że strony wymieni...
Wymiana więźniów na granicy. Andrzej Poczobut jednym z uwolnionych
Wymiana odbyła się na polsko-białoruskim przejściu granicznym Białowieża-Piererow na zasadzie „pięciu za pięciu”, w ramach której władze w Mińsku zwolniły trzech Polaków i dwóch obywateli Mołdawii. Jednym z uwolnionych był właśnie Andrzej Poczobut, dziennikarz i działacz mniejszości polskiej na Białorusi.
Poczobutowi w drodze do Warszawy towarzyszył wicenaczelny „Gazety Wyborczej” Bartosz Wieliński. Przed szpitalem MSWiA w Warszawie, gdzie trafił uwolniony dziennikarz, Wieliński powiedział, że Poczobut przeszedł wstępne badania lekarskie na terenie placówki granicznej w Białowieży. – Wciągnął koszulę i zobaczyłem człowieka, który wygląda, jakby wyszedł z obozu koncentracyjnego, jakby do zdjęcia z lat 40. Stanął mi przed oczami, całkowicie wychudzony. Stan jest po prostu koszmarny – relacjonował.
To właśnie Wieliński identyfikował Poczobuta podczas przekazania go na granicy.
Zaznaczył, Poczobut jest „dalej tym samym człowiekiem, jakiego pamięta z czasów wolności”. – Niezłomny, zabawny, wesoły, pachnący właściwie optymizmem. Jest zdeterminowany, by wrócić na Białoruś, kiedy przejdzie badania i kiedy się okaże, że z jego zdrowiem jest wszystko w porządku. Mówi, że ma obowiązek wobec Polaków białoruskich, których niejako zostawił – opowiadał wicenaczelny „GW”.
Czytaj więcej
– Popatrzmy, jak on wygląda, popatrzmy na te wszystkie tortury, które były stosowane w stosunku do niego przez pięć lat. Wytrwać w czymś takim to j...
Tomasz Siemoniak o uwolnieniu Andrzeja Poczobuta. „Krytyczne znaczenie miało zachowanie tajemnicy”
Zdjęcie Andrzeja Poczobuta na granicy zamieścił także koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. – Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu zaplanowali i przeprowadzili całą operację z nadzwyczajnym profesjonalizmem, a sama wymiana przebiegła zgodnie ze wszystkimi wcześniejszymi drobiazgowymi ustaleniami. Krytyczne znaczenie miało także oczywiście utrzymanie tego wielkiego i skomplikowanego przedsięwzięcia w absolutnej tajemnicy. Wszystko poszło perfekcyjnie – stwierdził.
Po polskiej stronie Poczobuta przywitał premier Donald Tusk. Również on zamieścił zdjęcie na platformie X. Jak relacjonował, pierwszymi słowami uwolnionego było pytanie, czy będzie mógł wrócić na Białoruś. – Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem – odpowiedział premier, który potem zrelacjonował całe wydarzenie podczas konferencji prasowej.
Wieczorem na fasadzie Pałacu Prezydenckiego wyświetlono wizerunek Andrzeja Poczobuta.
Andrzej Poczobut został zatrzymany przez białoruskie służby 25 marca 2021 r. Władze zarzuciły Poczobutowi, że takie działania, jak kultywowanie polskości oraz publikacja artykułów w mediach, mają znamiona „rehabilitacji nazizmu”.