fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Szef białoruskich linii lotniczych: Kpią sobie z nas

AFP
Szef białoruskich linii lotniczych Belavia nazwał "nikczemną" decyzję wielu państw UE o nałożeniu ograniczeń w przestrzeni powietrznej na przewoźnika po przymusowym lądowaniu samolotu linii Ryanair w Mińsku.

Większość sąsiadów Białorusi i wiele innych państw europejskich zakazało lotów Belavii w reakcji na niedzielne przymusowe lądowanie samolotu linii Ryanair w drodze z Grecji na Litwę i aresztowanie znajdującego się na pokładzie dziennikarza.

UE zaproponowała zamknięcie swojej przestrzeni powietrznej dla państwowego przewoźnika Belavia i uniemożliwienie mu lądowania na unijnych lotniskach. 

W sobotnim wpisie na swojej stronie na Facebooku dyrektor Belavii Igor Czerginiec stwierdził, że takie kroki są równoznaczne z sankcjami wobec przewoźnika. Jego zdaniem Belavia jest niewinna.

"Jest oczywiste, że te rządy zaplanowały nie tylko zamknięcie swoich krajów dla lądowania naszych samolotów, ale także, z wyjątkowo faszystowską przewrotnością, zamykają korytarze powietrzne jeden po drugim. Kpią sobie z nas" - napisał Czerginiec.

Skrytykował europejskie rządy za wprowadzenie ograniczeń, zanim Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego zbadała incydent.

"Wszystko to dzieje się przed dochodzeniem w sprawie incydentu, za który być może są jacyś winowajcy, ale Belavia na pewno nie jest wśród nich" - dodał. "Karzą niewinną Belavię, nie rozpoczynając nawet dochodzenia. To nikczemne." - ocenił.

Białoruś poinformowała, że reagowała na zagrożenie bombowe, kiedy wysłała myśliwiec MiG-29, aby eskortował samolot Ryanair.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA