fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Bezpłatna pomoc prawna

System bezpłatnej pomocy prawnej wymaga naprawy

123RF
Zbyt wąski zakres usług i podmiotów uprawnionych, brak specjalizacji i edukacji – to główne przyczyny nieskuteczności systemu darmowego poradnictwa.

Ustawa o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej weszła w życie w styczniu 2016 r. Najwyższa Izba Kontroli właśnie rozpoczyna czynności, których celem jest sprawdzenie, jak funkcjonuje system. Udział w kontroli weźmie pięć delegatur NIK: opolska, bydgoska, kielecka, lubelska oraz zielonogórska.

Kontrolę poprzedziła debata ekspertów, w której udział wzięli przedstawiciele resortu sprawiedliwości, rzecznika praw obywatelskich, organizacji pozarządowych i środowisk prawniczych. Wszyscy uczestnicy mieli zastrzeżenia do funkcjonowania ustawy. Głosy krytyczne pojawiały się jednak już wcześniej. Raporty podsumowujące rok działania systemu wskazywały, że w tym czasie z pomocy skorzystało ok. 3 proc. uprawnionych, stanowiących 1/3 społeczeństwa. Oznacza to, że poradę otrzymał tylko co setny Polak.

Przyczyn niskiego zainteresowania upatruje się głównie w małym zakresie osób uprawnionych do otrzymania porady. Obejmuje on osoby do 26. i powyżej 65. roku życia, otrzymujące świadczenia z pomocy społecznej, poszkodowane lub zagrożone katastrofami naturalnymi, posiadające Kartę Dużej Rodziny, weteranów i kombatantów.

Rzecznik praw obywatelskich w wystąpieniu skierowanym do prezydenta w lipcu zwrócił uwagę na konieczność poszerzenia tego katalogu m. in. o niepełnosprawnych, bezrobotnych, lokatorów reprywatyzowanych kamienic czy ofiary przemocy domowej.

Postulaty te zostały uwzględnione w przedstawionym na początku sierpnia projekcie ustawy, przygotowanym wspólnie przez Ministerstwo Sprawiedliwości, Kancelarię Prezydenta i Instytut Wymiaru Sprawiedliwości. W projekcie przyjęto, że 1/4 z 1524 punktów pomocy prawnej będzie świadczyła nieodpłatne poradnictwo obywatelskie. Przewidziano też możliwość wprowadzenia przez starostę specjalizacji (co do dziedziny prawa) w danych dniach oraz silniejsze promowanie mediacji.

Danuta Przywara, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zwraca uwagę, że niezbędne jest też rozwinięcie edukacji prawnej i podniesienie poziomu wiedzy obywateli w tej dziedzinie. Poważnym problemem pozostaje to, że system obejmuje tylko pomoc na etapie przedsądowym, a nie każdy może liczyć na pełnomocnika z urzędu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA