Od 10.00 do 12.00 zakupy w sklepach mogą robić tylko osoby, które ukończyły 65 lat. Stanowi tak rozporządzenie Rady Ministrów, wydane w związku z epidemią koronawirusa. Żadne przepisy nie określają jednak, jak sprzedawca może kontrolować wiek klientów.
Pojawiły się wątpliwości, związane z konstytucyjną ochroną danych osobowych obywateli, wynikającą z art. 51 Konstytucji. Zgodnie z prawem tylko sprzedający lub podający napoje alkoholowe ma prawo żądać okazania dokumentu stwierdzającego wiek kupującego - w przypadku wątpliwości co do pełnoletności nabywcy.
Dlatego Rzecznik Praw Obywatelskich zapytał rząd, jak pracownicy sklepów mają sprawdzać, czy osoba robiąca zakupy w wyznaczonych godzinach ukończyła 65. rok życia.
Odpowiedź resortu zdrowia
- Celem tego przepisu było umożliwienie jednej z grup szczególnego ryzyka spokojniejsze i bezpieczniejsze dokonanie zakupów – odpisała Józefa Szczurek-Żelazko.
Ministerstwo zaznaczyło, że skuteczna walka z epidemią wywołaną zakażeniem wirusem SARSCoV-2 wymaga wprowadzenia nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa i czasowych ograniczeń, w tym dotyczących funkcjonowania jednostek handlowych i usługowych.
- Mamy nadzieję, że przy zachowaniu odpowiedniego reżimu sanitarnego, ale również zdrowego rozsądku przyjęte rozwiązania przyniosą spodziewane efekty - dodała minister. podkreśliła, że społeczeństwo wykazuje się niezwykłą solidarnością, zdyscyplinowaniem i poczuciem odpowiedzialności.
Czytaj także: Oto lista miejsc, gdzie trzeba zdjąć maseczkę
Według resortu zapisy rozporządzenia miały na celu przede wszystkim wykształcenie odpowiednich zachowań społecznych. To właśnie z tego względu nie zdecydowano, iż kwestia weryfikacji wieku osób korzystających ze sklepów w godzinach 10.00–12.00 wymaga szczególnych rozwiązań prawnych.
- Niezależnie od powyższego, uprzejmie informuje, że wszystkie pojawiające się postulaty zmian prawnych są analizowane i zgodnie z wynikiem tychże analiz będą podejmowane decyzje o ewentualnej zmianie przepisów – powiedziała Szczurek-Żelazko.
