fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Architektura

Nie żyje rumuński inżynier, który wymyślił sprytny sposób na ratowanie kościołów za Ceausescu

AFP
W wieku 89 lat zmarł inżynier Eugeniu Iordachescu, który wymyślił genialną metodę ratowania rumuńskich kościołów, zagrożonych zniszczeniem w czasach komunizmu.

Iordachescu pracował jako inżynier cywilny w latach osiemdziesiątych, kiedy komunistyczny dyktator Nicolae Ceausescu ogłosił plan budowy gigantycznego "Domu Ludowego" w centrum Bukaresztu.

Rozpoczęcie budowy obiektu wymagało rozbiórki około siedmiu kilometrów kwadratowych centrum starego miasta, w tym zburzenia 10 kościołów, w tym niektórych pochodzących z XVI wieku.

Iordachescu postanowił uratować ich jak najwięcej. - Po miesiącach łamania sobie na tym głowy, Bóg mnie oświecił - mówił w rozmowie z agencją AFP w 2017 roku. Zainspirowany tym, jak kelnerzy noszą na tacy szklanki, nie uroniwszy z nich nawet kropli, wyobraził sobie swoistą betonową tacę, zbudowaną pod kościołami.

Oderwany od fundamentów kościół był podnoszony i umieszczany na na szynach, a następnie przesuwany do nowego miejsca za pomocą podnośników hydraulicznych i wciągarek.

Co najmniej 10 kościołów w Rumunii, pochodzących z okresu między XVI a XIX wiekiem, przetrwało dzięki systemowi Iordachescu. Wśród nich jest cerkiew Michała Wojewody, zbudowana w 1594 r. przez hospodara Michała Walecznego, która została przeniesiona najdalej - ok. 285 metrów.

Choć Iordachescu ratował ile się dało, w latach 1977-1987 zrównane z ziemią zostały w Bukareszcie 22 kościoły.

Źródło: rp.pl/ AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA