fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy

Nizinkiewicz: Schetyna nie do zniszczenia

Fotorzepa, Robert Gardziński
Rozliczeń szefa PO nie będzie, bo z otwartą przyłbicą nikt przeciwko niemu nie wystąpi. Tylko Donald Tusk mógłby stanąć w szranki, ale jego powrót wydaje się pieśnią przeszłości

Grzegorz „zniszczę cię" Schetyna – na taki przydomek przez lata zapracował sobie obecny lider PO. Każdy, kto go zna, ten wie, że jest politykiem twardym i cierpliwym. W zakulisowych grach nie ma sobie równych. Przez lata nic się nie zmieniło. Kolejne zwycięstwa wyborcze PiS tylko go wzmacniają jako przywódcę bezalternatywnego.

Po kolejnych wygranych przez PiS wyborach Schetyna nie zamierza rezygnować z funkcji szefa PO ani też nie pozwoli komukolwiek przejąć sterów w partii. Ma kilka asów w rękawie. Przez ostatnie miesiące nie tylko prowadził kampanię wyborczą w terenie, ale również przekonywał działaczy, żeby na niego głosowali w przyszłorocznych wyborach na szefa PO.

Przekonywał prośbą i groźbą. Żaden jego przeciwnik nie zbudował w partii tak silnych struktur. Z otwartą przyłbicą w partii nikt mu się nie postawi. Medialne pohukiwania nie przełożą się na odważne decyzje. W parlamencie z list Koalicji Obywatelskiej znaleźli się bowiem w większości stronnicy Schetyny. Do rozliczeń szefa partii potrzebna była druzgocąca porażka Koalicji, a tej nie było. Spadku wyborczego poniżej 20 proc. KO nie zaliczyła i nie jest to porażka, która mogłaby doprowadzić do zmiany lidera Platformy.

Pozycję Schetyny wzmacnia też przejęcie przez opozycję Senatu. Kolejnym przyczółkiem ma być odbicie Pałacu Prezydenckiego. Już teraz w sondażach Małgorzata Kidawa-Błońska radzi sobie bardzo dobrze w zestawieniu z Andrzejem Dudą. A obecnie urzędująca głowa państwa nie będzie miała łatwej kampanii wyborczej. Wszelkie grzechy PiS będą szły na konto prezydentury Dudy. Kidawa-Błońska, jeśli zostanie kandydatką KO, ma czyste konto.

Jedyną osobą, która mogłaby pozbawić Schetynę przywództwa w partii, jest Donald Tusk, ale nawet on zdaje sobie dzisiaj sprawę z tego, że spory w opozycji są na korzyść PiS, i sam do polskiej polityki wracać nie zamierza.

Tymczasem bez PO opozycja wciąż nie ma szans pokonać PiS, a bez Schetyny nie ma Koalicji Obywatelskiej. Pogodzić muszą się z tym wszyscy jego przeciwnicy, którzy wiedzą, że nadal jest zbyt silny, żeby go politycznie zabić. Dyskusja nad zmianą szefa PO jest dzisiaj bezprzedmiotowa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA