fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Popyt na specjalistów od IT mocno rośnie

AdobeStock
Programiści wytwarzający narzędzia do komunikacji online, eksperci od platform e-commerce, twórcy gier – ci pracownicy mogą przebierać w ofertach.

Programiści to jeden z niewielu zawodów, którego skutki pandemii albo nie dosięgnęły, albo dosięgnęły w bardzo niewielkim stopniu. Mimo trudnej sytuacji gospodarczej średni wzrost wynagrodzeń w tym sektorze począwszy od marca 2020 r. wynosi od 5 do 10 proc.

Płace pod lupą

W związku z pandemią szczególnie mocno wzrosło zapotrzebowanie na specjalistów z określonych dziedzin, m.in. na programistów wytwarzających narzędzia do komunikacji online oraz rozwijających platformy e-commerce. To jednak nie znaczy, że na rynku pracy w sektorze IT widać bardzo dużych ruch: specjaliści obecnie raczej śledzą sytuację i czekają, co przyniosą kolejne tygodnie.

– Cieszą się ze stabilnego zatrudnienia i nie chcą ryzykować zmiany warunków pracy na potencjalnie gorsze. Przez to najbardziej doświadczonych specjalistów IT brakuje jeszcze bardziej niż przed kryzysem, a to z kolei oznacza szansę dla tych z mniejszym stażem – komentuje Magdalena Rogóż, ekspertka ze szkoły programowania Kodilla.com. Dodaje, że zarobki w branży IT różnią się w zależności od formy zatrudnienia.

W przypadku umów o pracę 60–70 proc. ofert proponowanych przez agencje czy portale rekrutacyjne to stanowiska z wypłatą rzędu od 15 tys. zł wzwyż. Najwięcej takich propozycji jest dla kandydatów posiadających co najmniej cztero-, pięcioletnie doświadczenie i rozległą wiedzę na temat rozwiązań komercyjnych. Na jeszcze więcej ofert mogą liczyć programiści, którzy chcą pracować na kontraktach B2B. Propozycji pracy, za którą pensja zaczyna się od 15 tys. zł brutto, jest aż 80 proc. Takie wynagrodzenia oferowane są zazwyczaj ekspertom, którzy posiadają co najmniej trzyletnie doświadczenie. Z kolei mediana najniższych proponowanych zarobków w przypadku umowy B2B w I półroczu 2020 r. wyniosła 12 tys. zł (+VAT), podczas gdy rok wcześniej było to 10 tys. zł (+VAT). W przypadku najwyższych pensji mediana wyniosła 17,6 tys. zł (+VAT), czyli o 10 proc. więcej niż rok wcześniej. W przypadku umów o pracę oferowane wynagrodzenie specjalistów w branży IT w tym roku wynosiło od 8,9 tys. zł do 13,2 tys. zł brutto i było kilka procent wyższe niż rok temu.

Rzeczpospolita

Wyzwania nad Wisłą

Szacuje się, że liczba pracowników IT w Polsce wynosi około 600 tysięcy i szybko rośnie. Według danych Komisji Europejskiej w Polsce nadal brakuje około 50 tysięcy specjalistów IT. Dzieje się tak, mimo że każdego roku studia informatyczne i pokrewne kończy prawie 14 tys. osób. To zdecydowanie za mało. Aby zniwelować te niedobory studia kierunkowe musiałoby kończyć przynajmniej o 10 tys. absolwentów więcej niż obecnie – takie wnioski płyną z tegorocznego raportu Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, przygotowanego we współpracy z IDC.

Eksperci zwracają w nim uwagę, że mimo tak dynamicznych zmian na rynku pracy, programista ciągle nie jest zawodem pierwszego wyboru w Polsce: na 100 pracowników zaledwie 1,4 to programista. Na Słowacji wskaźnik ten wynosi aż 3,7, w Estonii – 3, a w Czechach – niemal 2. Przy czym warto odnotować, że polscy programiści już od kilku lat okupują czołówki rożnych rankingów. W prestiżowym HackerRank wyprzedzają nas tylko Chińczycy i Rosjanie. Polska zajmuje drugie miejsce w algorytmach, pierwsze – w Javie, drugie – w Pythonie, piąte – w Ruby.

Rynek ewoluuje

Z raportu Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji wynika, że zdecydowana większość badanych firm w Polsce nie planuje w ciągu najbliższego roku zmian w zatrudnieniu w swoich działach IT. Nie oznacza to jednak, że nie mają takich potrzeb. Brak kompetentnych pracowników oraz wysokie stawki powodują, że firmy coraz częściej zatrudniają specjalistów na podstawie kontraktu, na potrzeby konkretnego projektu albo decydują się na outsourcing.

Z kontraktingu z powodzeniem korzystają już m.in. międzynarodowi giganci.

– Jednym z jego liderów jest światowy gigant Google, który współpracuje z ponad 200 tys. pracowników. Mniej niż połowa (102 tys.) to pracownicy pełnoetatowi, a ponad połowa (121 tys.) to właśnie pracownicy kontraktowi – mówi Tomasz Szpikowski, prezes firmy rekrutacyjnej Bergman Engineering. Dodaje, że dla firm kontrakting to alternatywa dla uzupełnienia zespołu, pozyskania specjalistów o wąskich kompetencjach, jak również narzędzie pozwalające rozwijać biznesową ekspansję. Ten trend cały czas rośnie: zgodnie z badaniami CXC do 2025 r. w światowych korporacjach pracownicy kontraktowi mają stanowić od 30 do nawet 50 proc. ogółu pracowników.

– W Polsce te liczby także będą wzrastać, bo w dobie pandemii i po jej wygaśnięciu próby utrzymania firmy przy konieczności zmniejszania kosztów jej prowadzenia będą generować inwestycje w rozwiązania najbardziej ekonomiczne i opłacalne – podkreśla Szpikowski.

Automatyzacja i nowe profesje

Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu wyniosło 5371,56 zł, co oznacza wzrost o 5,6 proc. rok do roku – wynika z danych GUS. Przeciętne zatrudnienie spadło w tym okresie o 1,2 proc. Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego uważają, że wrzesień był ostatnim miesiącem, w którym mogliśmy obserwować pozytywne efekty związane z przywracaniem zatrudnionych do pracy na pełen etat. Teraz czekają nas już gorsze dane. Wzrost zachorowań na Covid-19 przełoży się na wzrost liczby bezrobotnych w IV kwartale 2020 r. Najbardziej ucierpią sektory najmocniej dotknięte przez pandemię, takie jak hotele, gastronomia, branża eventowa czy reklamowa. Na tym tle sektor IT wydaje się bezpieczną przystanią. Postępująca cyfryzacja przekłada się na nieustający wzrost popytu na specjalistów IT i wspiera trend dotyczący ich wynagrodzeń. Te systematycznie rosną, a już teraz znacząco przewyższają średnią krajową. Rozwój nowych technologii ma też jednak drugie oblicze: postępująca automatyzacja i robotyzacja sprawiają, że zapotrzebowanie na pracowników wykonujących proste, powtarzalne czynności spada. Wiele zawodów zniknie bezpowrotnie, a ich reprezentanci będą musieli się przebranżowić. Ale jednocześnie pojawi się wiele nowych specjalizacji. W przemyśle i usługach coraz większą rolę będzie odgrywało wykorzystanie chmury, analizy big data, sztucznej inteligencji oraz technologii blockchain. Na to wszystko nałoży się 5G, o którym dużo się mówi, ale wdrożenie tej technologii dopiero przed nami. Jedno jest pewne: struktura rynku pracy za kilka lat będzie diametralnie różniła się od obecnej. ?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA