fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Analizy Rzeczpospolitej

Gdy opakowania stają się odpadami, pojawia się problem

materiały prasowe
Chroniąc przyrodę, musimy ograniczać odpady z tworzyw, a nie racjonalne wykorzystanie samych tworzyw – mówi Tadeusz Nowicki, prezes Polskiego Związku Przetwórców Tworzyw Sztucznych i firmy Ergis.

Na świecie z każdym rokiem rośnie znaczenie innowacji. Które z ich są najważniejsze na są rynku opakowań, w tym tych z tworzyw sztucznych?

Podstawowym celem innowacji w opakowaniach jest zaproponowanie produktów, które – zachowując ogromne zalety użytkowe tworzyw sztucznych – wpisywałyby się w filozofię gospodarki w obiegu zamkniętym. W praktyce oznacza to prace nad materiałami, których mniejsza ilość pozwoliłaby zrealizować dwa najważniejsze stojące przed opakowaniami zadania: ochrona pakowanych wyrobów oraz ich marketingowa funkcja – nośnika informacji w postaci graficznej, pozwalając zarazem na poddanie opakowania recyklingowi. Jeśli chodzi o opakowania przemysłowe, tworzy się materiały, których zaawansowane technologicznie struktury (na poziomie cząsteczkowym) pozwalają osiągnąć znacznie wyższe niż w przeszłości parametry fizyczne i dzięki temu zredukować zarówno wagę samych opakowań, jak i odpadów, które trzeba poddać recyklingowi. Znakomitym tego przykładem są wielowarstwowe polietylenowe folie stretch, takie jak nanoErgis, które dzięki wytworzeniu w nich niezmiernie cienkich warstw pozwalają na realizację ich funkcji przy ograniczeniu wagi o 30–40 proc. Jednokomponentowy charakter większości opakowań przemysłowych technologicznie pozwala na ich łatwy recykling, ale brak rozwiązań systemowych stanowi ograniczenie w ich wtórnym wykorzystaniu.

A jak to wygląda w wymagającym segmencie opakowań dla żywności?

Tu sprawy są nieco bardziej skomplikowane. W tym przypadku nowa tendencja do stosowania łatwych do recyklingu materiałów jednoskładnikowych sprawia, że bardzo trudno jest nadać tym opakowaniom własności barierowe, czyli ograniczyć ich przenikalności przez tlen i parę wodną do poziomu zbliżonego do uzyskiwanego dotychczas w przypadku folii wielomateriałowych. Jest tutaj pole do badań podstawowych, które dotyczą albo zastosowania technik znanych z produkcji materiałów elektronicznych, albo stosowania bardzo ograniczonej ilości dodatków chemicznych, które wchodzą w reakcję z tlenem lub innymi substancjami. W wielu przypadkach właściwości barierowe tak zbudowanych materiałów są niższe niż materiałów wielokomponentowych stosowanych od kilkunastu lat. Stawką jest jednak możliwość ich recyklingu – ponieważ i tak ich własności barierowe są znacznie lepsze niż materiałów alternatywnych, takich jak powlekany papier lub innych, wyglądających dla szerokiej publiczności na ekologiczne.

Recykling materiałów wielokomponentowych to duży problem. Jak można się z nim uporać?

Konieczny jest tu taki rozwój technik segregacji opakowań wielomateriałowych, by z jednej strony wykorzystać ich potencjał techniczny, a z drugiej umożliwić ich segregację pozwalającą na recykling. Przykładem tego typu technologii są techniki dodawania markerów do tworzyw, jak to ma miejsce w przypadku procesu ErgisMark. Wykorzystanie nowych rozwiązań wpisujących się w model gospodarki o obiegu zamkniętym pozwoli również uniknąć dodatkowych kosztów związanych z wprowadzeniem tzw. rozszerzonej odpowiedzialności producenta.

Jakie jeszcze istotne trendy można zauważyć na międzynarodowych rynkach?

Odrębnym trendem jest projektowanie opakowań z materiałów biodegradowalnych, docelowo recyklowanych metodą kompostowania. Rośnie liczba takich materiałów przeznaczonych do kompostowania w warunkach przemysłowych. Prace nad materiałami biodegradowalnymi, projektowanymi tak, by były zdatne do kompostowania w warunkach przydomowych, są w zaawansowanej fazie. Kompostowanie biotworzyw to proces chemiczny prowadzący do dekompozycji materiału na składniki proste, jak dwutlenek węgla i wodę. Nie można mylić tego procesu z promowaną w ostatnich latach oxodegradacją, czyli rozpadem materiału na cząstki, co generuje drobiny i mikrodrobiny plastiku, zanieczyszczając środowisko. Trudność polega na tym, że mimo iż materiały kompostowalne mają zwykle niższe własności użytkowe, to ich koszt jest dwu-trzykrotnie wyższy niż materiałów klasycznych. Mimo proekologicznego stosunku większości konsumentów producenci wyrobów tak pakowanych nie odważą się ponieść ryzyka związanego z wprowadzeniem opakowań z tworzyw biodegradowalnych. W przyszłości odzysk tworzyw sztucznych może jeszcze znacznie rozszerzyć swój zasięg dzięki zastosowaniu procesów tzw. recyklingu chemicznego – rozłożeniu tworzyw sztucznych (depolimeryzacji) na składniki pierwotne. Dziś jest to już technologicznie możliwe, ale koszt procesu jest na razie zbyt wysoki.

Które innowacje dotyczące opakowań z tworzyw pojawiają się ostatnio w Polsce?

Obserwowane zmiany to niemal wyłącznie pójście po linii najmniejszego oporu, czyli eliminacja z niektórych zastosowań tworzyw sztucznych i zastępowanie ich starodawnymi rozwiązaniami: papierem, tekturą, szkłem. A przecież solidnie udokumentowane publikacje wskazują, że rezygnacja z najważniejszych cech tworzyw sztucznych (lekkość, przydatność do recyklingu, niski ślad węglowy) prowadzi do odwrotnego niż zamierzony wpływu na środowisko.

Jakie działania związane z innowacjami planuje w najbliższych latach Ergis?

W zakładach MKF-Ergis w Berlinie i Wąbrzeźnie, już na długo przed ogłoszeniem Europejskiej Strategii dla Tworzyw Sztucznych, produkowaliśmy tak trudne wyroby jak folie do pakowania żywności w ponad 80 proc. z PET i PVC z odzysku. W ubiegłym roku zdecydowaliśmy się na inwestycję, której celem jest wytwarzanie folii i laminatów z PET na jeszcze wyższym niż uprzednio poziomie technologicznym. Wracając do ErgisMark – ta innowacyjna koncepcja nie może być wprowadzona przez pojedynczego producenta. Ma ona szansę powodzenia tylko pod warunkiem, że stanie się przedmiotem normy lub wymogu prawnego. W kwietniu, na najbliższych targach europejskich w Amsterdamie poświęconych recyklingowi, po raz kolejny będziemy prezentować postępy techniczne naszego systemu, licząc, że pozyskamy kolejnych zwolenników.

Czy innowacje na rynku opakowań z tworzyw i innych materiałów spowodują, że udział tych z plastiku istotnie się zmieni?

Niektórzy sądzą, że „produkt ekologiczny" zapakowany w szarą torebeczkę jest „eko". Jednak właśnie takie „eko" opakowanie, które będzie z szarego papieru, ale często woskowanego lub silikonowanego (by nie przeciekało), ma „okienko" z tworzywa, wklejone do środka (by widać było produkt), ma etykietę (często w postaci naklejki, więc oprócz warstw farby zawiera też różne kleje), a niejednokrotnie zamknięte jest jakimś „kleksem" kleju. Znacznie bardziej negatywnie oddziałuje na środowisko niż torebka z PE lub tacka z PET. Nie oznacza to, że twierdzimy, że wyroby z tworzyw nie mają negatywnego wpływu na środowisko. Warto jednak zrozumieć problemy z tym związane do końca: w ogromnej liczbie zastosowań opakowania z tworzyw stanowią w trakcie życia produktu najbardziej ekologiczne z rozwiązań. Pozostawiają najmniejszy ślad węglowy, sprzyjają, przez swą niską wagę, oszczędności energii, ograniczają marnotrawstwo żywności dzięki wydłużeniu czasu życia zapakowanych produktów. Problem pojawia się, gdy opakowania stają się odpadami. Stąd nasz najistotniejszy postulat: chroniąc przyrodę, musimy ograniczać odpady z tworzyw, a nie racjonalne wykorzystanie samych tworzyw. Jeśli społeczeństwa będą w stanie konsekwentnie zwracać tworzywa do powtórnego użycia, ich udział w rynku będzie rósł.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA