Naoczni świadkowie informują w mediach społecznościowych, że ostatni samolot z żołnierzami USA odleciał około godziny temu z lotniska w stolicy Afganistanu.
Po jego starcie wokół lotniska i na jego terenie rozległa się kanonada na wiwat z broni obecnych na lotnisku talibów.
Informację o opuszczeniu Kabulu przekazał agencji AP jeden z talibskich strażników, kontrolujących lotnisko. Ostatnich pięć samolotów odleciało tuż po północy miejscowego czasu.
Opuszczenie Afganistanu przez wojska USA potwierdził gen. Frank McKenzie, szef Centralnego Dowództwa Wojsk USA.
Przez ostatnie dwa dni trwała gorączkowa ewakuacja dyplomatów USA i pracowników ambasad.
McKenzie poinformował, że w ciągu ostatnich kilku tygodni Stany Zjednoczone ewakuowały z Afganistanu prawie 80 tys. cywilów, w tym ok. 6 tys. Amerykanów.
"Tworzymy historię" - powiedział wysoki ranga urzędnik talibów w reakcji na opuszczenie Afganistanu przez wojska USA.