fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Włodzimierz Chróścik: Etat to również niezależność

Włodzimierz Chróścik
tv.rp.pl

W niedawnym wywiadzie jeden z kandydatów do objęcia funkcji dziekana ORA w Warszawie, komentując swój program wyborczy zawierający postulat dopuszczenia możliwości świadczenia przez adwokatów pomocy prawnej w oparciu o zatrudnienie w formie umowy o pracę, stwierdził:

„Brak możliwości wykonywania umowy o pracę przez adwokatów osłabia nasz samorząd, a tym samym możliwość obrony naszych wartości".

To przełomowa deklaracja.

W dotychczasowej narracji środowiska adwokatury dominował pogląd o niedopuszczalności tej formy wykonywania praktyki adwokackiej. Argumenty przeciwko podnoszone były różne, najczęściej pojawiał się zarzut uzależnienia osób zatrudnionych w stosunku pracy od pracodawcy, co z perspektywy wykonywania zawodów prawniczych miało niweczyć podstawowy przymiot świadczenia pomocy prawnej – niezależność.

Nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że powyższy argument zawsze oceniałem jako pozorny. Szczególnie w świetle praktyki rynkowej i pracy tysięcy radców prawnych wykonujących swój zawód w tej właśnie formie, bez uszczerbku dla jakości świadczonych przez nich usług i bez zagrożenia dla ich niezależności w roli, którą pełnili u swoich pracodawców.

Zatem deklaracja prominentnego działacza samorządu adwokackiego, zgłaszającego ambicje do objęcia przywództwa w środowisku stołecznych adwokatów, powinna cieszyć. Powinna być punktem zwrotnym w dyskusji o etyce i praktyce wykonywania zawodów prawniczych. Powinna wreszcie zakończyć wieloletnią retorykę konfrontującą środowiska radców prawnych i adwokackie oraz dać asumpt do wspólnej dyskusji o tym, czy istniejące instytucje prawne oraz rozwiązania kodeksów etyki wprowadzane przez oba samorządy w sposób odpowiedni i adekwatny do sytuacji na rynku usług prawnych zapewniają gwarancje właściwego wykonywania naszych zawodów.

Obawiam się jednak, że podniesienie tej kwestii akurat w ramach dyskusji wyborczej w adwokaturze nie daje pewności na właściwą, w tym w szczególności spokojną, rozmowę o tej kwestii. Niestety, istotne dla całego wymiaru sprawiedliwości, w tym także w świetle orzecznictwa europejskiego, zagadnienie może zostać poświęcone na ołtarzu walki o sukcesję po obecnych władzach adwokatury.

Chciałbym w tym miejscu zaapelować do przeciwników wprowadzenia tego rozwiązania w adwokaturze o powściągnięcie ich zapału polemicznego i stonowanie wypowiedzi. Szczególnie o zaniechanie argumentacji dyskredytującej osoby świadczące pomoc prawną w formie zatrudnienia na umowę o pracę. Jeśli bowiem ten program zyska poparcie większości środowiska, co przełoży się na wygraną w wyborach jego postulatorów, a następnie zostanie wysłuchany przez ustawodawcę, już wkrótce na korytarzach sądowych przyjdzie zwracać się per „Koleżanko” lub „Kolego” także do tych adwokatów, którzy staną się beneficjentami „stabilizacji, jaką daje umowa o pracę.”

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA