fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Adwokat z Legnicy i jego żoną usiądą w sądzie na ławie oskarżonych za przywłaszczenie odszkodowań klientów

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
28 marca w Sądzie Okręgowym w Legnicy rozpocznie się proces oskarżonych przez prokuraturę o oszustwa na kwotę 2,3 mln zł, adwokata Zbigniewa Ś. i jego żony Ewy K.-Ś.

Jak informuje portal tulegnica.pl, we wtorek sąd nie zgodził się na dobrowolne poddanie się małżonków karze.

Sprawa dotyczy lat 2014-2016. W tym czasie Zbigniew Ś. prowadził kancelarię adwokacką w Legnicy. Występował m.in. jako pełnomocnik procesowy stron w postępowaniach sądowych oraz przed towarzystwami ubezpieczeniowymi w sprawach prowadzonych o odszkodowania z tytułu: śmierci osób bliskich, szkód majątkowych, zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i rent, w oparciu o udzielone mu przez pokrzywdzonych pełnomocnictwa.

W związku z powyższym uzyskiwał odszkodowania z firm ubezpieczeniowych na podstawie wyroków sądowych i zawartych ugód. Wpływały one na rachunek bankowy prowadzonej przez niego kancelarii adwokackiej. Wysokość tych odszkodowań wynosiła od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych. Podstawą do wypłaty odszkodowań na rachunek bankowy kancelarii adwokackiej Zbigniewa Ś. były treści udzielonych mu przez pokrzywdzonych pełnomocnictw oraz pisma oskarżonego polecające przekazanie pieniędzy na wskazane konto bankowe prowadzonej przez niego indywidualnej kancelarii adwokackiej.

Wszelka korespondencja od ubezpieczyciela do pokrzywdzonych kierowana była na adres kancelarii. Tym samym pokrzywdzeni pozbawieni byli możliwości zapoznania się z informacjami dotyczącymi dat i kwot wypłacanych na ich rzecz pieniędzy. - Ta sytuacja pozwalała Zbigniewowi Ś. zataić przed pokrzywdzonymi przelew kwot odszkodowań na jego rachunek bankowy oraz na swobodne dysponowanie uzyskanymi w ten sposób środkami. Pokrzywdzeni o dokonanych wypłatach dowiadywali się interweniując po dłuższym okresie oczekiwania na odszkodowanie. Po ujawnieniu tego faktu nie mogli nawiązać kontaktu ze Zbigniewem Ś. i nie byli w stanie uzyskać swoich pieniędzy. Kiedy pokrzywdzeni zdołali już skontaktować się z oskarżonym, ten przekazywał im nieprawdziwe informacje, że odszkodowania nie zostały wypłacone.

Śledczy szacują, że wysokość szkody wyrządzonej w ten sposób przez Zbigniewa Ś. wyniosła łącznie około 1,9 mln zł.

Prokurator oskarżył także Zbigniewa Ś. i Ewę K.-Ś. o przestępstwo oszustwa polegającego na tym, że ubiegając się o przyznanie dla kancelarii adwokackiej adwokata Zbigniewa Ś. pożyczki obrotowo-inwestycyjnej na organizację centrum konferencyjno-prawnego doprowadził firmę pożyczkową z Krakowa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie około 400 tys. zł z tytułu udzielonej pożyczki przez wprowadzenie pożyczkodawcy w błąd co do faktycznego przeznaczenia kwoty pożyczki jak i swojej sytuacji finansowej.

Źródło: tulegnica.pl / rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA