Przestępstwo patostreamingu wychodzi z Senatu bez poprawek. 11 czerwca 2026 r. w Sejmie za ustawą było 419 posłanek i posłów (95 proc. głosujących). 25 czerwca 2026 r. Senat przyjął ustawę bez poprawek. Nowela kodeksu karnego czeka na podpis prezydenta.

Finalny przepis uchwalony w parlamencie bazuje na propozycji, którą miałem przyjemność zredagować, gdy projektem zaczynała zajmować się sejmowa podkomisja. Po paru poprawkach, uzgadnianych w duchu poszukiwania konsensusu i wyjaśnienia wątpliwości podnoszonych w debacie, nowelizacja przybrała następujący kształt:

Czytaj więcej

Małecki: Czy patostreamer jest artystą? W Senacie ruszają prace

Art. 255b. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające: 1) popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste, 2) przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy, 3) poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia treści mogące wywołać przekonanie, że przedstawiają zachowania określone w § 1.

§ 3. Jeżeli treści określone w § 1 lub 2 przedstawiają małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 4. Nie stanowi przestępstwa określonego w § 1–3 czyn podjęty w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego.

Jak w prawie karnym zdefiniowano patostreaming?

Paragraf 1 to bazowa regulacja definiująca patostreaming. Polega on na publicznym rozpowszechnianiu w Internecie treści skoncentrowanych na atakach na osobę: popełnieniu czynu zabronionego przeciwko dobrom osobistym czy poniżającym traktowaniu człowieka, a także zachowań przemocowych wobec innych istot zdolnych do odczuwania cierpienia – zwierząt. Typowy patotwórca działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej (dla zysku lub dla zasięgów), co doprecyzowano podczas prac w podkomisji. Paragraf 2 obejmuje aktywności udawane, a także deepfejki, tak by nikt nie mógł bronić się, że to, co transmituje, nie jest „prawdziwe”. W paragrafie 4 zapisaliśmy, co patostreamingiem nie jest. Hollywood może spać spokojnie.

Czytaj więcej

Mikołaj Małecki: Surowa kara za maturalny wyciek

W paragrafie 4 zapisaliśmy, co patostreamingiem nie jest. Hollywood może spać spokojnie.

Prace połączonych komisji senackich skupiły się na kwestii wolności artystycznej. Nie ma chyba wątpliwości, że o tym, czy transmisja ma charakter artystyczny, nie decyduje deklaracja twórcy czy nazwa kanału, lecz wszechstronna ocena rozpowszechnianej treści. Patostreaming, w odróżnieniu od aktywności prawdziwych artystów, jest społecznie szkodliwy. Senatorzy dopytywali też, czy po nowelizacji patostreamerzy nie uciekną za granicę, by uniknąć odpowiedzialności karnej i stamtąd będą kontynuowali swoją patologiczną działalność. Kluczowa kwestia to ustalenie, gdzie jest popełnione przestępstwo. „Rozpowszechnianie” internetowych filmików to szerzenie ich w sieci, która przekracza granice państw. Patostreamer nie działa tylko w swoim komputerze, lecz wszędzie tam, gdzie nagranie może być obejrzane – taka jest bowiem specyfika internetu. Działa więc także w Polsce, jeśli jego kanał jest tu dostępny. Może być w związku z tym ścigany na podstawie polskiego kodeksu karnego, nieważne, gdzie się ukrywa.

Autor jest doktorem habilitowanym, profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego, prowadzi portal DogmatyKarnisty.pl.