Trader to osoba, która dokonuje krótkoterminowych transakcji na różnych instrumentach finansowych (waluty, kryptowaluty, kontrakty CFD, kontrakty terminowe, a także akcje czy obligacje), w celu osiągnięcia zysku z szybkich zmian cen. W przeciwieństwie do  inwestora długoterminowego, trader działa w krótkim horyzoncie czasowym. Może pracować dla instytucji finansowych albo na własny rachunek. Trader musi mieć specyficzne umiejętności i śledzić bieżące informacje z rynków i świata, które mają wpływ na zachowanie danego rynku, np. kryptowalut.

Czytaj więcej

Ujawniono nowe fakty ws. sporu Suszek-Zaorski. W tle 32 miliony złotych

Rafał Zaorski to trader indywidualny z ponad 20-letnim doświadczeniem w spekulacji na spółkach giełdowych, kontraktach terminowych i CFD. W mediach jest opisywany jako symbol skrajnego ryzyka na rynku finansowym. 

Rafał Zaorski wiedział jak skorzystać na akcjach Merlin Group

Jak informuje „Puls Biznesu”, sądy dwóch instancji uznały, że w 2018 r. Zaorski wykorzystał informację poufną inwestując w akcje spółki Merlin Group z rynku NewConnect. Takie działanie to przestępstwo wymienione w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi, za którego popełnienie grozi grzywna do 5 000 000 zł albo kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, albo obie te kary łącznie. 

Sądy ustaliły, że jako prezes spółki Krypto Jam, Zaorski prowadził rozmowy z zarządem Merlin Group na temat projektu opartego na technologii blockchain, w którym klienci mieli otrzymywać tokeny zamiast tradycyjnych punktów. List intencyjny w tej sprawie spowodował podwyżkę kursu akcji Merlin Group o ponad 65 proc. w jeden dzień.  Jednak ponadprzeciętna aktywność na akcjach spółki była widoczna w ciągu kilku dni przed publikacją oficjalnego raportu - akcje  Merlin Group skupowała należąca do Zaorskiego spółka 2Z Capital.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa znał Rafała Zaorskiego za winnego i wymierzył karę grzywny w wysokości 250 tys. zł oraz obciążył go 50 tys. zł kosztów postępowania. Wyrok podtrzymał Sąd Okręgowy w Warszawie. Jest więc prawomocny. Rafał Zaorski już zapowiedział złożenie kasacji do Sądu Najwyższego.