Projekt zmian w zasadach zatrudniania i wynagradzania medyków, wraz z innymi dokumentami wchodzącymi w skład ministerialnego pakietu reform, ma być procedowany na posiedzeniu Sejmu rozpoczynającym się 6 października. Szefowie placówek ostrzegają, że proponowane regulacje w obecnym kształcie mogą przyczynić się do ograniczenia dostępności opieki medycznej dla pacjentów.
Kluczowe założenia rządowego projektu
Przyjęty przez Radę Ministrów projekt nowelizacji ma uregulować zasady zatrudniania i wynagradzania personelu medycznego. Najważniejsze zmiany zakładają:
- Limit wynagrodzeń: maksymalna stawka godzinowa ma wynosić 240 zł brutto.
- Ograniczenie czasu pracy: lekarze będą mogli być zatrudnieni na maksymalnie dwa etaty (łącznie do blisko 80 tys. zł brutto miesięcznie).
- Nowe umowy mają być zawierane według nowych zasad, a w przypadku dotychczasowych kontraktów przewidziano sześciomiesięczny okres na ich dostosowanie do nowego prawa.
Czytaj więcej
Prezes NFZ Filip Nowak zyska kontrolę nad kadrami w terenie - informuje portal Rynek Zdrowia. Zgodnie z przyjętym przez rząd projektem nowelizacji,...
Dlaczego dyrektorzy szpitali widzą problem?
Mimo że wielu szefów placówek nie płaci obecnie stawek przekraczających proponowany limit 240 zł, zwracają oni uwagę na poważne zagrożenia organizacyjne. W rozmowie z Rynkiem Zdrowia mówią m.in. o efekcie sufitu płacowego. Prezes Szpitala Murcki w Katowicach, Krzysztof Zaczek, obawia się, że kwota 240 zł stanie się dla lekarzy uniwersalnym punktem wyjścia do negocjacji i minimalną ofertą, jakiej będą oczekiwać na konkursach.
Kolejnym z sygnalizowanych problemów jest brak elastyczności czasu pracy. Szefowie szpitali wskazują, że praca lekarzy często nie polega na obecności „od godziny do godziny”, lecz na wykonywaniu konkretnych zadań, takich jak konsylia czy specjalistyczne konsultacje. Poza tym narzucenie sztywnych etatów (np. wymóg zatrudnienia na pół etatu, gdy specjalista jest potrzebny na 30 proc. tego czasu) zdaniem Marcina Kuty, dyrektora szpitala w Tarnowie przypomina „normy zatrudnienia pielęgniarek na łóżko, na którym nie ma pacjenta”.
Czytaj więcej
W Sejmie trwają prace nad przepisami, które mają ograniczyć dostępność alkoholu. Jedna z propozycji zakłada zakaz jego sprzedaży na terenie zakładó...
„Dostępność dla pacjentów zostanie zmniejszona”
Wśród możliwych scenariuszy dyrektorzy placówek widzą także problemy w przychodniach. Zdaniem Krzysztofa Zaczka, tam, gdzie dotychczas rozliczano świadczenia „za pacjenta”, przejście na czysty system godzinowy może zaburzyć dotychczasowy model przyjmowania chorych.
– Trzeba zaczekać, co zostanie uchwalone, podpisane, co stanie się obowiązującym prawem. Nie wiem, jaka ostatecznie ustawa zostanie wdrożona, ale jestem pewien, że w obecnym kształcie dostępność do usług, dostępność dla pacjentów zostanie zmniejszona – uważa Marcin Kuta, dyrektor szpitala w Tarnowie.
Rozmówcy portalu wskazują także na ryzyko sankcji dla dyrekcji. Obowiązek składania przez personel oświadczeń o pracy w innych miejscach może sprawić, że to szpitale będą pociągane do odpowiedzialności i karane za ewentualne nieprawidłowości w rozliczeniach z ZUS, jeśli lekarz złoży niepełne oświadczenie.
Czytaj więcej: Maksymalnie 240 zł za godzinę dla lekarzy. Dyrektorzy widzą inny problem