Rzecznik praw pacjenta na wojnie z wlewami witaminowymi

W lipcu 2023 r. Rzecznik praw pacjenta wydał kolejne dwie decyzje dotyczące niezgodnego z aktualną wiedzą medyczną stosowania wlewów witaminowych. W toku pozostaje 13 kolejnych postępowań.

Publikacja: 09.08.2023 10:44

Rzecznik praw pacjenta na wojnie z wlewami witaminowymi

Foto: Adobe Stock

Rzecznik praw pacjenta zajmuje się przypadkami, w których podmioty lecznicze oferują terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, w tym te o charakterze eksperymentalnym, niepotwierdzone naukowo. Wśród nich są witaminowe wlewy dożylne, przedstawiane jako skuteczne na wiele schorzeń – w leczeniu chorób oraz ich profilaktyce.

Stosowanie witaminy C u pacjentów długotrwale nadużywających alkoholu

RPP podaje, że w latach 2020-2023 wydał 36 decyzji uznających stosowanie praktyk naruszających zbiorowe prawo pacjentów do świadczeń zdrowotnych, które dotyczyły w stosowania produktów leczniczych (leków, wlewów witaminowych) niezgodnie z aktualną wiedzą medyczną. W toku pozostaje 13 kolejnych postępowań.

Te przypadki dotyczyły m.in. stosowania wlewów EDTA i preparatów witaminowych (tzw. terapii chelatowej) w profilaktyce i leczeniu chorób sercowo-naczyniowych na tle miażdżycy, tj. chorób niedokrwiennych serca, miażdżyc tętnic obwodowych, miażdżyc tętnic szyjnych, miażdżyc tętnic mózgowych, stanów po udarze mózgu oraz u pacjentów w leczeniu zatruć metalami ciężkimi.

Przypadki te obejmowały również stosowanie witaminy C u pacjentów długotrwale nadużywających alkoholu, w profilaktyce przy odtruciu alkoholowym oraz u pacjentów z chorobą Alzheimera oraz z zaburzeniami poznawczymi (u osób starszych); witaminy B w celu łagodzenia stanów napięcia nerwowego pacjentów, regulacji gospodarki hormonalnej, poprawy nastroju i samopoczucia, z zaburzeniami nerwicowo-depresyjnymi, jak również poprawy wyglądu skóry u pacjentów z zespołem autoregresji; koenzymu Q10 oraz żeńszenia w stanach depresyjno-lękowych;

Dlaczego wlewy witaminowe są niebezpieczne

Jak podkreśla rzecznik praw pacjenta, praktyki tego rodzaju są szczególnie niebezpieczne dla pacjentów z kilku powodów:

  • w żaden sposób nie gwarantują wyleczenia;
  • mogą opóźnić wdrożenie skutecznego i bezpiecznego leczenia konwencjonalnego i w konsekwencji doprowadzić do pogorszenia stanu zdrowia lub zagrożenia życia pacjenta;
  • narażają pacjenta na niepotrzebne ryzyko wystąpienia działań niepożądanych (które mogą wystąpić po podaniu każdego leku, dlatego bezpodstawnie nie można pacjenta narażać na ryzyko wystąpienia takiego działania);
  • wprowadzają pacjenta w błąd, dając złudną nadzieję wyleczenia czy poprawy stanu zdrowia;
  • generują po stronie pacjenta znaczne koszty finansowe.

W przypadku stosowania praktyk niezgodnych z aktualną wiedzą medyczną RPP w decyzji nakazuje ich zaniechanie. Niewykonanie tego nakazu skutkuje nałożeniem kary do wysokości 500 tys. zł. Rzecznik zawiadamia także organy odpowiedzialności zawodowej np. rzecznika odpowiedzialności zawodowej przy okręgowej izbie lekarskiej.

Czytaj więcej

Na co najczęściej skarżą się pacjenci

Rzecznik praw pacjenta zajmuje się przypadkami, w których podmioty lecznicze oferują terapie niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, w tym te o charakterze eksperymentalnym, niepotwierdzone naukowo. Wśród nich są witaminowe wlewy dożylne, przedstawiane jako skuteczne na wiele schorzeń – w leczeniu chorób oraz ich profilaktyce.

Stosowanie witaminy C u pacjentów długotrwale nadużywających alkoholu

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Nieruchomości
Co można wybudować bez pozwolenia na własnej posesji? Garaż? A może oczko wodne?
Sądy i trybunały
Seria wyroków kopiuj-wklej. W tle batalia o koncesję dla aptek
Sądy i trybunały
Nowy dyrektor KSSiP: do sądów rzadko przychodzą intelektualiści czy prawnicy
Podatki
Uparty obdarowany zapłaci podatek, bo nie chciał pokazać wydruku z konta
Akcje Specjalne
Naszym celem jest osiągnięcie 9 GW mocy OZE do 2030 roku
Prawo drogowe
Koniec z parkowaniem na chodnikach? Jest propozycja zmiany prawa
Prawo rodzinne
Rozwód u notariusza lub przed urzędnikiem USC. Resort Bodnara ma śmiały plan