W Dzienniku Ustaw opublikowano w czwartek rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu zagrożenia epidemicznego. – Jest to uzasadnione aktualnie notowaną liczbą nowych zakażeń wirusem SARS-CoV-2 i liczbą świadczeń opieki zdrowotnej udzielanych osobom zakażonym – argumentuje rząd.

Czytaj więcej

Sąd: brak maseczki w aptece nie jest wykroczeniem

W szpitalach, przychodniach i aptekach wciąż będziemy musieli zatem mieć założone maseczki. Obowiązek został przedłużony do 31 października. Zdaniem rządu za przedłużeniem dotychczasowych nakazów i zakazów przemawia także sytuacja w innych państwach.

Jak Polacy respektują obowiązek?

– Za jego przestrzeganie odpowiadają dziś głównie administratorzy obiektów objętych obowiązkiem – mówi Mariusz Ciarka, rzecznik KGP. – Jeśli zdarzają się sporadyczne zgłoszenia, to jedynie z aptek – dodaje.

Trudno powiedzieć, jak wyglądają najnowsze dane epidemiczne, bo liczba wykonywanych testów jest niepełna. Duża część zakażonych nie trafia do oficjalnych statystyk, bo robią testy na własną rękę zakupione w aptece (często po wskazaniu przez lekarza). Oficjalny raport Ministerstwa Zdrowia z 30 września pokazuje, że doszło do 3 tys. 890 zakażeń koronawirusem.

Podstawa prawna: rozporządzenie z 29 września br., poz. 2019