Bezpieczeństwo to jeden z najważniejszych aspektów jakości usług zdrowotnych. Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia (CMJ) przy współpracy z Ogólnopolskim Zrzeszeniem Szpitali Akredytowanych (OZSA) przygotowało raport dotyczący kultury bezpieczeństwa w szpitalach.

Raport koncentruje się na dwóch obszarach. Pierwszy dotyczy funkcjonowania organizacji w zakresie pracy zespołowej. Drugi – działań niepożądanych.

Badanie zostało przeprowadzone między 11 października a 24 listopada 2021 r. w formie ankiety online i obejmowało pracowników podmiotów leczniczych w Polsce. Do badania zgłosiło się 98 szpitali z całej Polski, łącznie nadesłano 14 085 ankiet.

Problemy kadrowe

Ponad 68 proc. respondentów uważa, że poziom bezpieczeństwa pacjenta na oddziale, na którym pracują, jest bardzo dobry lub doskonały, 29 proc. ocenia, że jest on akceptowalny. Jedynie blisko 3 proc. respondentów stwierdziło, że bezpieczeństwo jest na bardzo złym lub złym poziomie.

Najlepiej poziom bezpieczeństwa ocenili farmaceuci – 75 proc. to odpowiedzi „doskonały” oraz „bardzo dobry”. Zarówno lekarze, jak i pielęgniarki ocenili poziom bezpieczeństwa jako doskonały oraz bardzo dobry w 68–69 proc. przypadków. Zarządzający oddziałem takie noty wystawili w 71 proc. odpowiedzi.

Czytaj więcej

Debata „Rzeczpospolitej”: Innowacyjne rozwiązania w przemyśle farmaceutycznym

Na te wyniki składa się przede wszystkim dobrze zorganizowana praca zespołowa – 76 proc. pracowników szpitali twierdzi, że tworzy efektywny zespół. Najwięcej odpowiedzi neutralnych – 22 proc. – „ani się zgadzam, ani się nie zgadzam” ze wszystkich pytań odnoszących się do organizacji i tempa pracy dotyczyło wskazania, że „tempo pracy w oddziale/dziale jest zbyt szybkie, co niekorzystnie wpływa na bezpieczeństwo pacjenta”. Problem jest tym większy, że aż 45 proc. ankietowanych uznało, że liczba pracowników nie jest adekwatna do obciążenia pracą.

Autorzy raportu zapytali także o aspekt przekazywania pacjenta pomiędzy oddziałami oraz przekazywania dyżuru. Choć ponad połowa personelu nie zgadza się ze stwierdzeniem, że „podczas przekazywania pacjenta między oddziałami dochodzi do różnych niedociągnięć”, to 22 proc. uznało, że tak się zdarza. Również podczas przekazywania dyżuru często umykają ważne informacje dotyczące opieki nad pacjentem – stwierdziło 12 proc. respondentów. Na brak czasu na przekazanie wszystkich kluczowych informacji dotyczących pacjentów wskazywało 16 proc. odpowiadających.

Ponadto niemal co trzeci respondent wskazał, iż niektórzy pracownicy podchodzą lekceważąco do swoich obowiązków.

W przeprowadzonym badaniu oceniano otwartość personelu na możliwość dyskusji. 72 proc. pracowników uważa, iż bezpośredni zwierzchnicy są otwarci na sugestie dotyczące poprawy bezpieczeństwa. Jednak aż 28 proc. wskazuje, że personel nigdy lub rzadko kwestionuje decyzje podejmowane przez bardziej doświadczonych kolegów.

Minimalizacji występowania działań niepożądanych sprzyjają dobre relacje z kierownictwem placówki. Jednak aż 18 proc. ankietowanych wskazało, że kierownictwo oczekuje czasami „pójścia na skróty”, co wiąże się z koniecznością zlekceważenia procedur.

Zdarzenia niepożądane

Poprawa bezpieczeństwa pacjenta przy braku nierepresyjnego systemu zdarzeń niepożądanych nie będzie możliwa. Dlatego tak ważne jest swobodne i otwarte przekazywanie informacji, które mogą wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów. Wskazało na to 78 proc. personelu.

Sytuacje, gdy zdarzenie zostało skorygowane, zanim dosięgnie pacjenta, nie są raportowane lub raportowane są rzadko – wskazało 42 proc. odpowiadających. Podobnie, bo w 44 proc., nie raportuje się działań niepożądanych, jeśli nie miały negatywnych skutków dla pacjenta.

Czytaj więcej

Michał Bedlicki: Trzeba postawić na jakość i budowanie rezerw

Ponad połowa, 58 proc., respondentów nie zgłosiła ani jednego zdarzenia niepożądanego w ciągu ostatniego roku, 28 proc. zgłosiło od jednego do dwóch zdarzeń, 10 proc. od trzech do pięciu zdarzeń niepożądanych.

Dlaczego tak mało? 36 proc. pracowników szpitali uważa, że zdarzenia niepożądane, w których uczestniczą, działają na ich niekorzyść. Jednak 55 proc. respondentów potwierdza, że ze zdarzeń wyciągane są wnioski, a pracownicy nie są za nie obwiniani.

Raport: Badanie kultury bezpieczeństwa w polskich szpitalach