Jak informuje TVN24, zawiadomienie podpisało dziewięciu członków personelu medycznego, natomiast 60 złożyło dyrekcji Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie wezwanie do zapłaty.

Tymczasowy szpital zakaźny na Stadionie Narodowy został utworzony w celu walki z pandemią koronawirusa. Do pracy tam poszukiwano lekarzy, pielęgniarek, ratowników medycznych i sanitariuszy w całej Polsce. Zachętą miały być wysokie wynagrodzenia, jakie im oferowano. W publikowanych ogłoszeniach o pracę wskazywane były stawki godzinowe oraz  dodatek w wysokości 100 procent wynagrodzenia miesięcznego finansowany przez NFZ.

Czytaj więcej

Za łóżko w Szpitalu Narodowym wcale nie płacą więcej - rozmowa z dr. Arturem Zaczyńskim

W zawiadomieniu do prokuratury medycy napisali, że choć szpital otrzymał pieniądze na dodatki covidowe, do dziś ich nie wypłacił.

"Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie oszukał nie tylko NFZ, lecz także zatrudnione w nim osoby. Do tej pory nie wykonał bowiem ciążących na nim obowiązków, a mianowicie nie przekazał do NFZ informacji o dodatkowych świadczeniach pieniężnych dla pracowników szpitala tymczasowego, bowiem w ogóle ich nie wypłacił. Tym samym należy stwierdzić, że sprzeniewierzył otrzymane środki publiczne, bowiem nigdy nie trafiły one do rąk osób do tego upoważnionych, tj. personelu medycznego świadczącego usługi w Szpitalu Tymczasowym" - zaznaczono w zawiadomieniu." - napisali medycy w zawiadomieniach do prokuratury.

TVN24 przypomina, że szpital MSWiA był na liście placówek, które otrzymały dodatki covidowe, opublikowanej w marcu przez portal cowzdrowiu.pl. Wynikało z niej, że do szpitala na Stadionie Narodowym trafiło z tego tytułu 68,9 mln zł.

Szpital zaprzecza, że dostał pieniądze na ten cel.

"Szpital nie otrzymał z Narodowego Funduszu Zdrowia żadnych odrębnych środków na wypłatę dodatków covidowych dla personelu zatrudnionego w Szpitalu Tymczasowym, a tym samym nie doszło do sytuacji, w której uzyskawszy takie środki, Szpital miałby nie wypłacić ich tym osobom. Wszelkie przeciwne informacje oraz insynuacje są nieprawdziwe" - powiedziała w rozmowie ze TVN24 kierownik Działu Obsługi Pacjenta Iwona Kania.

Podkreśliła, że do szpitala nie dotarła informacja na temat złożenia zawiadomienia "przez jakiekolwiek osoby zatrudnione w Szpitalu Tymczasowym".

Czytaj więcej

Szpital na Stadionie Narodowym zapełniony