Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju pracuje nad nowymi zasadami wynagradzania notariuszy. Chodzi o umowy najmu okazjonalnego oraz instytucjonalnego.
Proponowane rozwiązania chwalą zarówno notariusze, jak i pośrednicy w obrocie nieruchomościami.
Nowe rozwiązania zawiera projekt specustawy mieszkaniowej. Jej pełna nazwa to: o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących. Wprowadza ona zmiany do przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów dotyczących najmu okazjonalnego i instytucjonalnego. Do zawarcia tych umów niezbędne są dokumenty sporządzone przez notariusza, w tym oświadczenia najemcy o poddaniu się dobrowolnej egzekucji.
Ministerstwo proponuje, by wynagrodzenie notariusza za ogół czynności notarialnych wykonanych przy sporządzeniu oświadczenia wynosiło nie więcej niż 1/10 minimalnego wynagrodzenia za pracę (w 2018 r. to 210 zł).
Rozporządzenie do kosza
W tym zakresie panuje obecnie bałagan. Winne są przepisy, które weszły w życie jesienią ub.r.
Od 11 września 2017 r. obowiązuje bowiem ustawa o Krajowym Zasobie Nieruchomości (KZN), która zmieniła zasady ustalania wynagrodzenia dla notariuszy za to oświadczenie. Przewiduje ona, że ma ono teraz wynikać z rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie maksymalnego czynszu normowanego oraz maksymalnej wysokości comiesięcznej raty za cenę mieszkania i ceny 1 mkw. powierzchni użytkowej mieszkania na wynajem.
Z projektu tego rozporządzenia wynika, że wynagrodzenie notariusza za sporządzenie oświadczenia najemcy o poddaniu się dobrowolnej egzekucji wyniesie 13,43 zł zarówno przy najmie okazjonalnym, jak i instytucjonalnym.
Jedno, a nie różne wynagrodzenia
Proponowana w projekcie rozporządzenia kwota 13,43 zł budziła ogromne emocje. Zdaniem notariuszy jest ona zdecydowanie za niska i nie pokryje nawet kosztów przygotowania oświadczenia. Postulowali więc, by ją zwiększyć.
Do tej pory nie zakończono jednak prac nad projektem. Stawki z rozporządzenia nie weszły więc w życie. Prace nad rozporządzeniem stanęły bowiem w martwym punkcie. Prawdopodobne trafi ono do kosza.
– To powrót do stawek obowiązujących przed wejściem w życie ustawy o KZN. Brak tego rozporządzenia doprowadził do sytuacji, że notariusze stosują stawki z taksy notarialnej, a te mogą być różne. Wszystko zależy od tego, na jaką kwotę umówiono się z klientem – mówi Mirosław Kupis, notariusz. – W mojej kancelarii stosuje się stawki obowiązujące przed datą wejścia w życie ustawy o KZN, czyli pobiera się wynagrodzenie w wysokości 210 zł za sporządzenie oświadczenia najemcy o poddaniu się dobrowolnej egzekucji – podkreśla.
Ministerialny pomysł podoba się również pośrednikowi Leszkowi Hardkowi, ekspertowi Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
– To bardzo dobre rozwiązanie. Zlikwiduje ono obecnie panujący bałagan. Z góry będzie wiadomo, ile kosztuje przygotowanie oświadczenia przez notariusza. Nie trzeba będzie dzwonić do kancelarii i o to pytać – mówi Leszek Hardek.
masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: r.krupa@rp.pl