Wprowadzenie tego rozwiązania zapowiedziała 14 grudnia Teresa Wargocka, wiceminister edukacji, na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

To pośredni efekt wprowadzonego jeszcze w 2015 r. rozwiązania, zgodnie z którym na tzw. edukację uczniów z niepełnosprawnością jednostki samorządu terytorialnego mają wydawać nie mniej, niż otrzymują na ten cel w subwencji oświatowej.

– Rzeczywiście, w ostatnich dwóch latach obserwujemy, że liczba takich orzeczeń wzrasta zwłaszcza tam, gdzie poradnie wystawiające orzeczenia i szkoły, do których uczniowie z orzeczeniami uczęszczają, prowadzone są przez te same podmioty – potwierdza Grzegorz Kubalski, wicedyrektor Biura Związku Powiatów Polskich. – Jednocześnie cieszymy się, że problem został dostrzeżony przez MEN i z deklaracji, iż system, który zaczyna prowadzić do patologii, jest analizowany i ma szansę być zmieniony – dodaje.

Bezpośrednim skutkiem lawinowego wzrostu liczby uczniów z orzeczeniami wystawianymi przez powstające jak grzyby po deszczu prywatne poradnie – jak to określiła minister Wargocka – jest to, że MEN musiało na nowo wyliczyć tzw. standard A subwencji oświatowej i dokonać nowego podziału subwencji między gminy, powiaty i województwa.

Jak wynika z przedstawionych samorządom 14 grudnia wyliczeń, tzw. standard A subwencji oświatowej, który jest wyjściową do wyliczeń środków, zmniejszy się w przyszłym roku o 36 zł (z 5331 zł do 5295 zł na ucznia rocznie). Dla samorządów oznacza to konieczność dokonania korekt w projektach albo uchwalonych już budżetach na 2017 r.