O sprawie informuje RMF24. Do niebezpiecznego incydentu doszło w czwartek, krótko przed godziną 17, w pobliżu kościoła pw. Rafała Kalinowskiego na osiedlu Kliny-Zacisze w Krakowie. Według relacji świadków na jednej z alejek pojawiła się locha z młodymi. Zwierzę nagle ruszyło w stronę wózka prowadzonego przez matkę. W efekcie wózek przewrócił się, a dziecko wypadło i uderzyło głową o chodnik. Dziewczynka została przewieziona do szpitala. Stan nie zagraża jej życiu. Po zdarzeniu mieszkańcy ponownie zaapelowali do miasta o rozwiązanie narastającego problemu dzików.

Czytaj więcej

Uwielbiane przez turystów węgierskie jeziora wysychają. To wakacyjna mekka Polaków

Mieszkańcy alarmują, że dziki pojawiają się na osiedlu niemal codziennie

Osoby mieszkające na Klinach-Zaciszu podkreślają, że nie był to pojedynczy przypadek. Dziki od dawna pojawiają się w pobliżu domów, bloków, alejek, placów zabaw oraz tras, którymi mieszkańcy spacerują z dziećmi i psami. W ostatnim czasie zwierzęta mają być widywane niemal każdego dnia. Są to całe grupy złożone z loch i młodych.

W jednym z przypadków straż miejska musiała nawet zabezpieczyć okolice placu zabaw, aby dzieci mogły bezpiecznie przejść. Mieszkańcy twierdzą, że wielokrotnie próbowali zainteresować problemem przedstawicieli miasta.

Czytaj więcej

Porodówki mają dostać więcej pieniędzy. Wycena porodu może wzrosnąć o 68 proc.

Kraków zwołuje posiedzenie zespołu kryzysowego

Po ataku krakowski magistrat poinformował o zwołaniu na piątek rano doraźnego posiedzenia miejskiego zespołu zarządzania kryzysowego. Spotkanie ma dotyczyć zwiększonej aktywności dzików na terenie osiedla. Wezmą w nim udział przedstawiciele władz miasta, służb miejskich, jednostek odpowiedzialnych za odławianie zwierząt oraz lekarz weterynarii. Według miejskich szacunków sprzed 2 lat na terenie Krakowa może żyć od tysiąca do 1,5 tysiąca dzików.