„Rosja swoim terrorem faktycznie zablokowała korytarz zbożowy, czy też szlak morski do transportowania ukraińskiej produkcji za granicę. Zwróciliśmy się już do naszch partnerów i sojuszników, by pomogli nam w odblokowaniu eksportu morskiego poprzeć naciski na Moskwę” – powiedział Sybiha na konferencji prasowej w Kijowie z szefową MSZ Łotwy Baibą Braże.

„Prowadzimy obecnie intensywne konsultacje ze wszystkimi naszymi sąsiadami – Mołdawią, Rumunią, Słowacją, Węgrami i Polską – na temat tego, w jaki sposób rozbudować infrastrukturę i stworzyć odpowiednie warunki, aby pomóc Ukrainie transportować zboże na rynki państw trzecich. Chciałbym podkreślić, że mówimy o tranzycie przez te kraje” – zastrzegł szef ukraińskiej dyplomacji.

Czytaj więcej

Świat stracił ukraińskie zboże. Rosja uderza w globalny rynek żywności

Powrót korytarzy solidarnościowych. Czy powtórzy się scenariusz z 2022 roku?

Wyjaśnił, że chodzi o rozwiązania podobne do tych z 2022 roku z wykorzystaniem lądowych korytarzy transportowych. „Tam, gdzie będzie to możliwe, chcemy również wykorzystywać porty tych państw, aby ukraińskie produkty mogły dotrzeć do odbiorców” – dodał Sybiha.

W maju 2022 r. UE, razem z Ukrainą i Mołdawią, ustanowiła korytarze solidarnościowe UE–Ukraina, pozwalające stronie ukraińskiej eksportować produkty rolne, m.in. zboże, i importować potrzebne jej towary. Aby wesprzeć gospodarkę Ukrainy, w okresie od maja 2022 r. do czerwca 2025 r. UE zawiesiła cła importowe i kontyngenty na cały eksport z tego kraju, co spotkało się z protestami rolników. Po tym okresie Bruksela i Kijów osiągnęły porozumienie ws. strefy wolnego handlu.

Ukraińskie porty morskie w rejonie Odessy wstrzymały pracę 22 lipca w wyniku ataków Rosji na infrastrukturę portową oraz cywilne statki handlowe.