- Nie sądzę, żebym kiedykolwiek widział coś podobnego – powiedział Amrik Singh Chadha z duńskiej policji. - Nie ma wątpliwości, że była to dla nas duża i niekonwencjonalna sprawa do zbadania – dodał.

Cała sprawa zaczęła się w maju. To wtedy policjanci zatrzymali kierowcę motocykla za jazdę bez tablic rejestracyjnych i ważnych dokumentów. Wtedy też policja zauważyła zamontowaną na kasku kamerę. Po przejrzeniu nagrań stało się jasne, że sprawa nie skończy się na jednym zarzucie. 

Czytaj więcej

Koniec sprawy rajdów "Froga". Sąd Najwyższy zdecydował

Nieostrożna jazda, dwukrotne przekroczenie dozwolonej prędkości

Po wstępnej analizie nagrań z kamery policjanci byli już pewni, że postawią kierowcy motocykla przynajmniej 38 innych zarzutów, dotyczących nieostrożnej jazdy i dwukrotnego przekroczenia dozwolonej prędkości. Nagranie pokazało też serię innych naruszeń przepisów, które zdaniem policji mogły zagrozić zdrowiu i życiu innych osób. 

Po miesiącach oglądania obciążających nagrań policja w piątek upubliczniła sprawę. Już tylko krok dzieli kierowcę motocykla od tego, by formalnie usłyszał zarzuty. 

Co grozi w Danii za przekroczenie prędkości?

W Danii za niebezpieczną jazdę uważa się jazdę z prędkością przekraczającą o ponad 100 proc. prędkość dozwoloną. O jeździe niebezpiecznej mówi się także, gdy stężenie alkoholu we krwi przekracza 1,2 promila. Duńska policja odbiera wtedy prawo jazdy natychmiastowo. Dopuszczalne stężenie alkoholu we krwi wynosi 0,5 promila

Prawo z 2021 r. pozwala policji konfiskować pojazdy za niebezpieczną jazdę, a także nakładać wysokie grzywny i zawieszać prawo jazdy kierowcy. 

29-latkowi w związku ze stawianymi mu zarzutami grozi kara więzienia.