Do zdarzenia doszło w niedzielę przed godz. 10:00. W budynku znajdującym się przy ul. Polańskiej w Ustroniu prawdopodobnie doszło do wybuchu gazu.

- Cały czas trwa akcja ratownicza polegając przede wszystkim na poszukiwaniu dwóch osób, które mogą się tam znajdować - mówiła TVN24 po godz. 14:00 mł. bryg. Aneta Gołębiowska, rzecznik Śląskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach, odnosząc się do akcji ratowniczej trwającej na gruzowisku.

Czytaj więcej

"Młodzi ludzie bujali tym mostem". Ponad 130 osób zginęło w katastrofie w Indiach

Na miejscu jest 40 zastępów straży pożarnej, w akcji wykorzystywany jest ciężki sprzęt. Ratownicy przeszukują teren z psami.

Po wybuchu w Ustroniu jedna osoba poszkodowana trafiła do szpitala. Według ustaleń, do eksplozji doszło w budynku, w którym mieszkało siedem osób - poszukiwane są dwie z nich. Pozostali mieszkańcy mieli być w chwili zdarzenia poza domem.

Do wybuchu i trwającej akcji ratowniczej odniósł się Burmistrz Ustronia Przemysław Korcz. "W obliczu tej tragedii nie wyobrażam sobie świętowania na rynku w radosnej atmosferze przy choince" - oświadczył informując, że odwołał zaplanowane na popołudnie wydarzenie, podczas którego na rynku miała zostać rozświetlona choinka.