Rano w niedzielę w Jeziorze Wiktorii rozbił się samolot typu ATR42-500 największej linii lotniczej w Tanzanii, Precision Airlines. Do katastrofy doszło, gdy piloci usiłowali awaryjnie wylądować na wodzie - wynika z informacji przekazanych przez przewoźnika.

Linie Precision Airlines podały, że na pokładzie maszyny, która leciała z Dar es Salaam do Bukoby, było 39 pasażerów, w tym niemowlę, oraz 4 członków załogi. Początkowo informowano o 3 ofiarach śmiertelnych. Później premier Tanzanii Kassim Majaliwa oświadczył, że w katastrofie zginęło co najmniej 19 osób.

Czytaj więcej

Katastrofa kolejowa w Korei Południowej. W centrum Seulu wykoleił się pociąg

Przyczyna wypadku nie jest jak dotąd znana. Z relacji mediów wynika, że do zdarzenia doszło w czasie ulewnego deszczu.

PAP/EPA/STR

Świadek powiedział sieci Tanzania Broadcasting Corporation, że widział, jak samolot "chwiejnie" leciał w kierunku portu lotniczego w warunkach niskiej widoczności. Według świadka, maszyna skręciła w stronę lotniska, ale wpadła do jeziora. Na zdjęciach z miejsca tragedii widać prawie całkowicie zanurzony samolot.

- Udało nam się uratować sporo osób - powiedział dziennikarzom komendant policji prowincji Kagera, William Mwampaghale. - Gdy samolot był na wysokości ok. 100 metrów, napotkał na problemy i złą pogodę. Padało i samolot wpadł do wody - dodał.

Cytowany przez BBC Abdul Nuri, który czekał na lotnisku, powiedział, że rozmawiał z rybakami, którzy byli pierwsi na miejscu katastrofy. Usłyszał od nich, że udało im się dostać do wnętrza samolotu, by ratować ludzi po tym, jak członek załogi otworzył tylne drzwi znajdującej się w wodzie maszyny.