Do silnego wstrząsu w kopalni Zofiówka doszło około w sobotę 3:40 w nocy. Wstrząs wyzwolił przy okazji duże ilości metanu, nie doszło jednak do wybuchu.

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w poniedziałek o śmierci sześciu górników. 

- To był czarny tydzień dla polskiego górnictwa, dla Śląska i dla Polski. W kopalniach Pniówek i Zofiówka doszło do tragicznych wydarzeń, które kosztowały życie ludzkie - powiedział szef rządu.

Czytaj więcej

Andrzej Duda: Akcja ratunkowa w Zofiówce jest niezwykle trudna

- Dzisiaj w Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego rozmawialiśmy o tych wydarzeniach. Jeszcze kilkanaście lat temu rocznie do różnych akcji ruszano dużo częściej niż teraz, ale te wydarzenia były szczególnie tragiczne, bo kosztowały życie górników - relacjonował.

- Te tragedie pokazują, jak trud górniczy łączy się z niebezpieczeństwem, jak ich praca, która jest tak potrzebna dla Polski jest obarczona wielkim ryzykiem. Dziękuję ratownikom, którzy idą zawsze bez wahania za swoimi przyjaciółmi z braci górniczej - dodał.

W środę w wyniku serii eksplozji metanu w kopalni Pniówek zginęło pięciu górników, do siedmiu na razie nie udało się dotrzeć ze względu na warunki zagrażające życiu ratowników. Uważa się ich za zaginionych. 21 górników poszkodowanych w tym wypadku przebywa w szpitalach.