Na pokładzie maszyny byli dwaj piloci - instruktor oraz kadet. Obaj zdołali się katapultować. Spadochron jednego z nich zaplątał się w linię energetyczną.

Do katastrofy doszło ok. godz. 10:50 czasu lokalnego. Samolot rozbił się wśród zabudowań w mieście Lake Worth, położonym w pobliżu Fort Worth, trzynastego największego miasta USA.

Świadkami zdarzenia byli dwaj strażacy, którzy natychmiast udzielili rannym pierwszej pomocy.

- Skutki tego zdarzenia mogły być znacznie poważniejsze, biorąc pod uwagę, że maszyna spadła w terenie zabudowanym - powiedział Ryan Arthur, komendant straży pożarnej z Lake Worth.

Lokalne władze przekazały, że w wyniku katastrofy uszkodzone zostały trzy budynki. "Mieliśmy szczęście, że samolot uderzył w trawnik, a nie w same domy" - podała straż pożarna.

Czytaj więcej

Rosja: Awaryjne lądowanie samolotu w tajdze. Są ofiary śmiertelne

Trzem mieszkańcom okolicy udzielono pomocy lekarskiej, osoby te nie wymagały hospitalizacji.

Piloci zostali przetransportowani do szpitali w Dallas i Fort Worth. Według straży pożarnej, stan jednego z nich jest krytyczny. Według US Navy, stan instruktora jest stabilny, a stan kadeta - nieznany.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Przyczyny katastrofy nie są jak dotąd znane. Maszyna należała do skrzydła szkolnego z bazy Kingsville w stanie Teksas. Przedstawiciele US Navy poinformowali, że załoga wykonywała rutynowy lot szkoleniowy.

T-45C to samolot szkolny amerykańskiej marynarki wojennej.