Niemal dziewięć na dziesięć firm zapewniło w tym roku swoim pracownikom jakieś świadczenia okolicznościowe z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. To najwięcej od trzech lat – wynika z badania agencji zatrudnienia Randstad.

Według niej, o ile w ubiegłym roku ponad jedna piąta badanych firm nie planowała żadnych gwiazdkowych świadczeń, o tyle teraz jedynie 13 proc. ankietowanych nie przewidziało w tym czasie żadnych benefitów.

Czytaj więcej

Polscy pracownicy oczekują dzisiaj nie tylko dobrych zarobków

Odpowiedź na presję

W czasach rozgrzanego rynku pracy i rosnącej liczby wakatów, gdy coraz więcej pracodawców musi mocno zabiegać nie tylko o zdobycie nowych pracowników, ale również o utrzymanie tych obecnych, świąteczno-noworoczne benefity wróciły do łask. Tym bardziej że – jak przypomina Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy Randstad Polska – większość, bo dwie trzecie, pracodawców ocenia swoją kondycję finansową dobrze i bardzo dobrze.

W tym roku częściej mogą więc sobie pozwolić na większe wydatki: do 22 proc. (z 18 proc. przed rokiem) zwiększył się udział firm, które w świątecznym budżecie przeznaczyły ponad 500 zł na pracownika. Pracodawcy dużo częściej niż w poprzednich latach stawiali na konkretne finansowe benefity. Rekordowo duża grupa badanych przekazała w tym roku okolicznościowe premie (44 proc.) i bony podarunkowe. – Jest to pośrednia, symboliczna odpowiedź na presję płacową ze strony pracowników – zwraca uwagę Mateusz Żydek.

W czasach najwyższej od lat inflacji taka odpowiedź jest też najbardziej oczekiwana przez pracowników. Aż 86 proc. osób uczestniczących w grudniowym sondażu portalu rekrutacyjnego Pracuj.pl wskazało, że najbardziej pożądanym benefitem byłaby świąteczna premia finansowa.

W grupie pracodawców, którzy wyjdą naprzeciw takim oczekiwaniom, są m.in. największe sieci handlowe. Niemal wszystkie, przed gwiazdkowym szczytem sprzedaży, chwaliły się świątecznymi benefitami dla pracowników, przekraczającymi niekiedy (m.in. w Biedronce czy Auchan) 1 tys. zł na osobę.

Pracodawcy starali się częściej zintegrować pracowników podczas świątecznych spotkań. W tym roku wróciły one prawie do poziomu sprzed pandemii, gdy organizowała je niemal połowa firm.

Bonus ad hoc

– Boże Narodzenie jest jedną z naturalnych okazji, by pokazać współpracownikom, jak bardzo się ich docenia – podkreśla Anna Kwiatkowska, menedżer w firmie Nationale-Nederlanden. Według jej sondażu w tym roku nieco ponad jedna piąta (22 proc.) pracowników spodziewała się gwiazdkowego upominku od pracodawcy, najczęściej w formie bonu podarunkowego i premii.

Biorąc pod uwagę wyniki badania Randstad, te 22 proc. obdarowanych to niewiele. Jak przypomina Monika Fedorczuk, ekspertka rynku pracy Konfederacji Lewiatan, o ile w dużych spółkach świąteczno-noworoczne bonusy i benefity są często wpisane w regulaminie, o tyle w małych firmach (w których pracuje duża część Polaków) jest to często inicjatywa ad hoc właściciela. Dlatego też, uczestnicząc w listopadowych sondażach, część pracowników nie wiedziała nawet, czy coś dostaną na gwiazdkę. Widać to również w badaniu Pracuj.pl: na początku grudnia prawie trzech na dziesięciu pracowników nie wiedziało, czy ich pracodawca zapewni świąteczne świadczenia, a czterech na dziesięciu nie spodziewało się żadnego benefitu.

Monika Fedorczuk zwraca uwagę, że w branżach, które – jak np. rozrywkowa, targowa – bardzo ucierpiały wskutek pandemii, szanse nie tylko na premie, ale na jakiekolwiek gwiazdkowe świadczenia są obecnie niewielkie.