Śledczy badający tragiczny pożar stwierdzili, że w niedzielę w obiekcie został wyłączony alarm pożarowy, a wyjścia ewakuacyjne były zablokowane.
Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana, ale Rosyjski Komitet Śledczy mówi o "poważnych naruszeniach" w centrum handlowym "Zimowa Wiśnia".
Putin pojawił się na miejscu zdarzenia, gdzie złożył wieniec. - Ludzie, dzieci, przyszły się odprężyć. Rozmawiamy o demografii i tracimy tak wiele osób z powodu czego? Z powodu kryminalnego zaniedbania, niechlujstwa - powiedział.
W związku z pożarem aresztowano już pięć osób, w tym pracownika ochrony podejrzanego o dezaktywację systemu alarmowego.
Według agencji prasowej Interfax we wtorek pod siedzibą lokalnego rządu zebrało się około 300 osób, domagając się dymisji władz. Budynek administracji rządowej został otoczony przez funkcjonariuszy OMON-u i Gwardii Narodowej. Zebrani mieszkańcy miasta twierdzą, że władze zaniżają liczbę ofiar niedzielnego pożaru.
Występujący podczas protestu pracownicy centrum twierdzą, że widzieli, jak ciała wywożono ciężarówkami i autobusami. Oficjalnie władze twierdzą, że w pożarze zginęło 64 osoby. Obecni na manifestacji rodziny ofiar tragedii domagają się wydania ciał swoich bliskich.
Do protestujących wyszedł mer miasta, ale został wygwizdany. - Chcemy prawdy! Zabójcy! - skandowali mieszkańcy miasta. Domagają się dymisji mera oraz gubernatora. Przedstawiciel administracji zaproponował, by protestujący wydelegowali kilka osób, którzy udadzą się do lokalnej kostnicy i zweryfikują informacje o liczbie ofiar. Grupa protestujących udała się tam, a po powrocie oświadczyła, że w kostnicy nie ma innych ciał, oprócz tych, o których mówiły władze.
Media podają, że rodziny ofiar tragedii spotkały się też z prezydentem Putinem.
Niezależna telewizja Dożd podaje, że obecnie w centrum Kemerowa znajduje się około 4 tys. protestujących. Nie wierzą władzom i zbierają informacje na temat osób, które zaginęły w niedzielę. Moderatorem protestu jest lokalny przedsiębiorca Igor Wostrikow, który w pożarze stracił siostrę, żonę i trójkę dzieci.
Prezydent Putin podpisał dekret, ustanawiający środę 28 marca dniem żałoby narodowej w Rosji.
Już wcześniej w obwodzie kemerowskim ogłoszona została trzydniowa żałoba. Przyłączyły się do niej także inne regiony Federacji Rosyjskiej.