Senat jednogłośnie zatwierdził niewiążącą rezolucję, na czele której stanęli senatorowie Ron Johnson i Chris Murphy.
Johnson powiedział, że prezydent Rosji Władimir Putin "testuje Zachód" i że był "zadowolony, że Senat przemawiał jednym głosem, aby potwierdzić swoje poparcie dla narodu ukraińskiego, rządu ukraińskiego i integralności terytorialnej Ukrainy".
- Dziś Senat podjął działania i wysłał Putinowi jasny sygnał, że agresja jego rządu na Ukrainie na Morzu Azowskim nie będzie tolerowana. Zdecydowanie potępiamy wszelkie działania wojskowe podjęte przez Rosję - powiedział Murphy.
Czytaj także:
Minister gospodarki Niemiec: Rozdzielić Nord Stream 2 i kryzys na Ukrainie
Ukraina informuje o zablokowanych portach. Rosja zaprzecza
Poroszenko: Putin chce całego mojego kraju
Rosja planuje budowę nowych radarów na Krymie
Rezolucja "zdecydowanie potępia" działania Rosji i wzywa kraj do uwolnienia członków załogi. Ostrzega również Rosję, że konfrontacja u wybrzeży Półwyspu Krymskiego na Ukrainie "destabilizuje" region i "zachęca do dalszej eskalacji".
Senat "wzywa członków społeczności międzynarodowej do zjednoczenia się w opozycji do działań rządu Federacji Rosyjskiej w Cieśninie Kerczeńskiej, ponieważ naruszają oni podstawowe zasady prawa międzynarodowego" - brzmi treść rezolucji.
Ukraina oskarża Rosję o schwytanie u wybrzeży Krymu trzech okrętów i 24 członków załogi. Moskwa uważa, że okręty te pływały bezprawnie na jej wodach terytorialnych.