W czwartek w ramach walki o reelekcję Andrzej Duda wyruszył w Polskę dudabusem.
Podczas spotkania z mieszkańcami na rynku w Łowiczu mówił, że kandyduje, by dalej była dobra współpraca między rządem a prezydentem.
Dowiedz się więcej:
Dudabus ruszył w Polskę. Mobilizacja w Łowiczu
Przy rynku stała grupa osób protestujących przeciw Andrzejowi Dudzie. Demonstranci trzymali transparenty m.in. z napisami "wyPAD2020".
- Łowiccy policjanci byli bardzo dobrze przygotowani do zabezpieczenia wizyty prezydenta. Wizyta przebiegła bardzo spokojnie. Jedynie z boku znajdująca się grupka osób próbowała zakłócić porządek publiczny. Wszyscy zostali wylegitymowani - powiedziała TVN24 kom. Urszula Szymczak z policji w Łowiczu.
Poinformowała, że jeden z uczestników manifestacji posiadał transparent zawierający "obraźliwe treści". Jak wynika z nagrań, mężczyzna trzymał transparent z hasłem "Mamy durnia za prezydenta".
65-latek został zatrzymany. Szymczak powiedziała, że policja wykonuje w tej sprawie czynności i bierze pod uwagę odpowiedzialność z artykułu 135 Kodeksu karnego.
Według informacji TVN24, 65-latek przyznał się do zarzuconego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Został zwolniony.
Zgodnie z par. 2 art. 135 Kodeksu karnego, kto publicznie znieważa prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.