Według Europejskiego Śródziemnomorskiego Centrum Sejsmologii (EMSC), trzęsienie ziemi w Grecji miało magnitudę 6,2. Według amerykańskich służb geologicznych, magnituda wynosiła 6,3.
Epicentrum wstrząsów znajdowało się w regionie Tesalia w środkowej Grecji, 20 kilometrów na południowy-wschód od miasta Elasona, oddalonego od Aten o prawie 400 km. Początkowo informowano, że hipocentrum znajdowało się na głębokości 10 kilometrów, później - że na głębokości 8 km.
Brak doniesień o osobach poszkodowanych. Lokalne media informują o niewielkich zniszczeniach.
W wiosce Mesochori z jednego z budynków strażacy ewakuowali niepełnosprawnego mężczyznę po tym, jak ściana jego domu runęła.
W niewielkim stopniu uszkodzony został budynek szkoły w Damasi.
Na skutek trzęsienia ziemi w środkowej Grecji doszło do osuwisk, w wyniku czego zablokowane zostały drogi.
Sejsmolodzy ostrzegli przed wstrząsami wtórnymi.
Według greckich mediów, gdy doszło do trzęsienia, w Larisie mieszkańcy w panice wybiegli na ulice.
- Jechałem i nagle wszystko zaczęło się trząść. To było straszne - powiedział w rozmowie z Al Dżazirą świadek trzęsienia ziemi, 46-letni Dimitris.
- Myślałem, że podłoga się zawali. Drzewa drżały jak szalone. Nie wiedziałem co robić - relacjonował inny mieszkaniec Larisy, 45-letni Giorgos.
Według sejsmologów, wstrząsy były odczuwalne w całej Grecji oraz w krajach sąsiednich.