W wyniku ataków zginęło 35 osób po stronie palestyńskiej i 5 po stronie izraelskiej.

Jeden, wielopiętrowy budynek mieszkalny w Strefie Gazy zawalił się, a inny został poważnie uszkodzony w wyniku ataku Izraela.

Izrael twierdzi, że celem nalotów były cele związane z Hamasem - w tym centra wywiadu i miejsca, z których wystrzeliwane są rakiety w stronę Izraela.

Była to najpoważniejsza wymiana ciosów między Izraelem a Palestyńczykami od 2014 roku i wojnie w Strefie Gazy. Sytuacja budzi niepokój społeczności międzynarodowej, ponieważ jej eskalacja może wymknąć się spod kontroli.

Wysłannik ONZ na Bliski Wschód, Tor Wennesland zaapelował na Twitterze, aby "natychmiast przerwać ogień". "Sytuacja eskaluje w stronę pełnowymiarowej wojny" - napisał.

Wennesland ostrzegł, że "koszty wojny w Gazie zapłacą zwykli ludzie".

Do wczesnych godzin rannych w środę mieszkańcy Strefy Gazy donosili o tym, że ich domy trzęsły się w posadach a niebo rozświetlały łuny będące następstwem izraelskich ataków i wystrzeliwanych przez Hamas rakiet.

W arabsko-żydowskim mieście Lod, w pobliżu Tel Awiwu, dwie osoby zginęły po tym jak rakieta trafiła w samochód. Izraelskie media piszą, że jedną z ofiar była 7-letnia dziewczynka.

Hamas poinformował, że wystrzelił 210 rakiet w stronę Tel Awiwu i Beer Szewy w odpowiedzi na bombardowanie budynków w Strefie Gazy.

Autopromocja
Ranking Samorządów

Poznaj najlepsze samorządy w Polsce

WEŹ UDZIAŁ

Z kolei Islamski Dżihad poinformował, że wystrzelił 100 rakiet z terytorium Strefy Gazy w stronę Izraela.

Do eskalacji konfliktu w Strefie Gazy doszło po napięciu odczuwalnym w czasie ramadanu, gdy w okolicy meczetu Al-Aksa w Jerozolimie dochodziło do starć między Palestyńczykami a izraelską policją. Iskrą, która rozpaliła konflikt, była decyzja izraelskiego sądu niższej instancji ws. eksmisji palestyńskich rodzin z terenów w Jerozolimie wschodniej, które miałyby być zajęte przez żydowskich osadników. Sprawę ma rozstrzygnąć teraz sąd wyższej instancji.

Biały Dom we wtorek oświadczył, że Izrael ma prawo się bronić przed atakami rakietowymi, ale jednocześnie podkreślił, że Jerozolima musi być miejscem koegzystencji między Żydami a Palestyńczykami.