Maroko należy do grupy państw, które podpisały z Izraelem "pakt normalizacyjny" - król Muhammad VI podpisał umowę normalizującą stosunki obydwu krajów w grudniu ubiegłego roku - przypomina Times of Israel.
Podobny gest uczyniły Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Sudan.
Normalizacja stosunków Izraela z tymi państwami uznana została za sukces byłego prezydenta USA Donalda Trumpa.
Dziś izraelski portal Ynetnews.com podał, że premier Maroka Saad Eddine El Othmani w sobotę w prywatnym liście skierowanym do należącego do Hamasu premiera Autonomii Palestyńskiej, Ismaila Haniyeha, pogratulował Palestyńczykom zwycięstwa nad Izraelem podczas majowego zaostrzenia konfliktu.
Othmani przekazał Palestynie "najgorętsze gratulacje" z powodu "zwycięstwa narodu palestyńskiego nad bytem syjonistycznym", którego efektem jest zawarcie porozumienia "między frakcjami ruchu oporu i jednostkami syjonistycznymi".
Konflikt izraelsko-palestyński eskalował na początku maja, gdy doszło do masowych protestów Palestyńczyków na wieść o zamiarach Izraela wysiedlenia ich z części Wschodniej Jerozolimy.
Wymiana ognia między obydwiema stronami trwała przez 11 dni i zakończyła się zawieszeniem broni, które weszło w życie w nocy z 13 na 14 maja.
Ministerstwo Zdrowia w Gazie, kierowane przez Hamas, twierdzi, że co najmniej 243 Palestyńczyków zostało zabitych, w tym 66 dzieci i nastolatków, a 1910 osób zostało rannych. Nie wprowadza rozróżnienia między członkami grup terrorystycznych a cywilami. Armia izraelska twierdzi, że niektóre ofiary w Strefie Gazy zostały spowodowane przez lądujące na terenie Gazy rakiety Hamasu.
W Izraelu zginęło dwanaście osób, wszyscy oprócz jednego to cywile, w tym 5-letni chłopiec i 16-letnia dziewczyna.