Reklama

Platforma zabiera się za IPN i lustrację

Archiwa zostaną otwarte? Szykujemy zmiany w przepisach, ale zamachu na Instytut Pamięci Narodowej nie będzie – mówią politycy PO

Publikacja: 28.08.2008 04:08

Projekt przygotowuje poseł Sebastian Karpiniuk, który w poprzedniej kadencji w PO zajmował się ustawą lustracyjną. Mówi „Rz”, że trwają prace nie tylko nad projektem zmian w ustawie o IPN, ale przede wszystkim nad nowelizacją ustawy lustracyjnej: – Zespół ekspertów przygotowuje gruntowną analizę stanu prawnego obu ustaw, jesienią powinny być gotowe założenia.

Wicepremier Grzegorz Schetyna, komentując w TVN 24 kolejne zamieszanie wokół Lecha Wałęsy, którego nazwiska nie ma w IPN-owskim katalogu pokrzywdzonych w PRL, stwierdził: – Coraz więcej informacji przekonuje nas, że trzeba zmienić ustawę o IPN, bo Instytut staje się instrumentem politycznej rozróby.

Wcześniej podobne zapowiedzi padały z ust premiera Donalda Tuska i szefa klubu Zbigniewa Chlebowskiego.

Czy zmiany okażą się rewolucyjne? Politycy z władz klubu twierdzą, że partia nie zdecyduje się na gruntowne zmiany w funkcjonowaniu IPN. – Nie chcemy awantury dotyczącej lustracji. PiS uznałoby to za zamach na Instytut i chciałoby nas ustawić w jednym rzędzie z lewicą, która jest przeciwna lustracji – mówi polityk PO.

Ustawa przygotowywana przez Platformę ma maksymalnie otworzyć archiwa. Za tym pod koniec czerwca opowiedział się też szef PiS Jarosław Kaczyński. Oświadczył, że jego partia poprze takie rozwiązanie, choć wcześniej mu się sprzeciwiał.

Reklama
Reklama

– Dostęp do materiałów IPN powinien być tak pełny, jak to tylko możliwe, a granice wyznacza konstytucja – mówi Karpiniuk. Podkreśla, że najważniejsze jest uporządkowanie przepisów po wyrokach Trybunału Konstytucyjnego.

Wygląda jednak na to, że w kwestii szczegółów podobnie jak w poprzedniej kadencji przy pracach nad ustawą lustracyjną PO czeka dyskusja. – Bo pomysłów i rozbieżności, jest niemało – twierdzi polityk z władz klubu. Swoje pomysły na ustawę mieli już wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski i poseł Andrzej Czuma.

Niesiołowski wysuwa ostre zarzuty wobec Instytutu. – To PiS-owska instytucja, bierze udział w nagonce na Lecha Wałęsę i fałszuje historię. Nie może być tak, że wielu osób znanych z walki z komunizmem nie ma na liście represjonowanych – oburza się.

Czuma uważa, że powinien być jeden katalog osób represjonowanych, bez podziału na osoby publiczne i prywatne. Przekonuje też, że pełny dostęp do archiwów powinien dotyczyć tylko osób publicznych: – Inne osoby muszą mieć prawo do zachowania prywatnych spraw. Każdy powinien mieć za to dostęp do akt na swój temat.

Czuma chciałby też powrotu do niektórych zapisów starej ustawy lustracyjnej, zwłaszcza statusu pokrzywdzonego.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama