Reklama
Rozwiń
Reklama

Premier przyjechał z pieniędzmi

Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze dzisiaj ruszy wypłata zasiłków dla poszkodowanych w powodzi. Premier jest z wizytą na Podkarpaciu, w Małoposce i na Opolszczyźnie.

Aktualizacja: 30.06.2009 03:56 Publikacja: 29.06.2009 11:35

Premier przyjechał z pieniędzmi

Foto: Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj

[link=http://www.rp.pl/galeria/276815,1,326942.html" "target=_blank]Zobacz galerię zdjęć z zalanych województw[/link]

Powodzianie mogą liczyć na wypłatę do sześciu tysięcy złotych, ale gospodarstwa, którym woda całkowicie zniszczyła domy będą mogły występować o wyższą pomoc rządową. — Jak choćby mieszkańcy tego domu w Zawadzie z którego zostały tylko drewniane belki — obiecywał premier.

Mają też być pieniądze na odbudowę infrastruktury. Rząd będzie się starał wygospodarować w budżecie do końca roku pół miliarda złotych na usuwanie skutków powodzi. — Mam nadzieję, że nie będzie już w tym roku więcej takich kataklizmów — zastrzegł szef rządu.

Premier chwalił władze samorządowe, a zwłaszcza strażaków za ogromne zaangażowanie w walce z żywiołem. — Robimy co możemy — odpowiadał wójt Dębicy Stanisław Rokosz. Premier po obejrzeniu zniszczeń dziwił się, że taka mała rzeczka Zawadka spowodowała straty porównywalne z trzęsieniem ziemi. — Trzeba dziękować Bogu, że nie było ofiar w ludziach — zaznaczył.

Premier odniósł się też do ataków opozycji, że rząd nie ma przygotowanego programu powodziowego. — Ten program to setki inwestycji, które są realizowane. Ale jeszcze przez wiele lat będziemy w Polsce budować infrastrukturę powodziową i nie będziemy w stanie zapobiegać powodziom — podkreślił.

Reklama
Reklama

Po wizycie w Zawadzie premier odwiedził miejscowość Radwan w Małopolsce i Dziewiętlice na Opolszczyźnie. W tych ostatnich niszczonych zostało 65 domów oraz most. Konieczne jest wybudowanie nowych dróg. Wstępnie straty oszacowano na dziesięć milionów złotych.

[srodtytul]Potrzebna pomoc[/srodtytul]

O pomoc dla poszkodowanych na południu Polski zaapelowała Caritas. Już uruchomiono specjalne konto. Można też wysyłać sms-y pod numer 72 902 o treści Pomagam. Koszt jednego SMS-a to 2,44 zł.

— Mamy nadzieję, że rząd nie zostawi nas samych sobie — mówią w Urzędzie Gminy w Dębicy w Podkarpackiem. Rano pracownicy urzędu przygotowywali się do przyjęcia szefa rządu i wicepremiera Grzegorza Schetyny w Zawadce, by im pokazać ogrom zniszczeń.

— W gminie Dębica zalanych zostało 55 domów, a 99 podtopionych — informuje rzecznik gminy Patrycja Krupka. Najwięcej poszkodowanych osób jest w Zawadce, Nagawczynie i Gumniskach, w sumie ponad sto pięćdziesiąt.

Wstępnie straty tylko w mieniu gminnym oszacowano na ok. 8 mln złotych. Do tego dojdą szkody wyrządzone w gospodarstwach domowych, energetyce, gazownictwie, drogach powiatowych. Zalanych zostało ponad 1300 hektarów użytków rolnych.

Reklama
Reklama

— Takie chwile powinny w ludziach wyzwolić miłość do bliźniego i potrzebę niesienia pomocy — apelował w niedzielę w homilii biskup pomocniczy Diecezji Tarnowskiej Wiesław Lechowicz podczas mszy za powodzian odprawionej w Zawadce.

W Małopolsce podczas weekendu przy usuwaniu skutków powodzi pracowało blisko trzy tysiące strażaków. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy Podhala, a także powiatu dąbrowskiego i szczucińskiego.

[srodtytul]Wiatr i woda[/srodtytul]

Mieszkańcom Małopolski po południu zamiast wody dał się jednak we znaki silny wiatr. W miejscowości Jabłonka w powiecie nowotarskim uszkodził dachy na czterech budynkach mieszkalnych i sześciu gospodarczych. W wyniku wichury nikt nie doznał obrażeń.

W kilku z tych budynków, wichura uszkodziła także konstrukcje dachów, w dwóch budynkach naruszone zostały ściany. - Nadzór budowlany ocenia na miejscu czy budynki nadają się do użytkowania - powiedział zastępca komendanta nowotarskiej straży pożarnej, Stanisław Galica.

[srodtytul]Prognozy niepokoją[/srodtytul]

Reklama
Reklama

— Stany alarmowe obowiązują w 12 miejscowościach — mówił rano w Sygnałach Dnia wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec. W niedzielę i w nocy strażacy oraz żołnierze walczyli o utrzymanie konstrukcji mostu kolejowego w Nysie. Z niepokojem obserwowane są wodowskazy na Nysie Kłodzkiej. Do ewakuacji przygotowani są mieszkańcy Lewina Brzeskiego. Stany alarmowe na rzekach przekroczone też zostały na Lubelszczyźnie, Mazowszu i Ziemi Lubuskiej.

W Podkarpackiem i w Małopolsce sytuacja powoli się stabilizuje. Choć w Małopolsce pojawiło się słońce, to krakowscy synoptycy IMGW ostrzegają, że jeszcze tego dnia przez region mogą przejść burze, lokalnie z gradem, podczas których opady deszczu wyniosą lokalnie do 30 litrów na metr kw., a wiatr osiągnie w porywach do 70 km/h.

Od rana alarm powodziowy odwołano w gminach: Bobowa w pow. gorlickim i Grybów w pow. nowosądeckim oraz w mieście Nowy Sącz. Pogotowia przeciwpowodziowe odwołano w gminach Limanowa i Tymbark w powiecie limanowskim.

Alarmy powodziowe obowiązują jeszcze w powiatach: Dąbrowa Tarnowska i Tarnów oraz w sołectwach Witów i Dzianisz w gm. Kościelisko (pow. tatrzański).

Pogotowia przeciwpowodziowe wciąż obowiązują: w powiecie brzeskim oraz w gminach: Brzeszcze (pow. oświęcimski), Chełmiec (pow. nowosądecki) i Gorlice (pow. gorlicki).

Reklama
Reklama

Woda z potoków i mniejszych rzek spływa do Wisły, która jako jedyna w regionie przekracza stan alarmowy - o 11 cm w Jawiszowicach. Stan ostrzegawczy przekroczony jest na Wiśle w Karsach - o 24 cm, na Białej w Koszycach Wielkich - o 1 cm i na Szreniawie w Biskupicach - o 6 cm.

Tam, gdzie sytuacja jest już stabilna, mieszkańcy robią porządki i szacują straty. Z niepokojem patrzą w niebo czy znów nie zanosi się na ulewy. Tymczasem synoptycy zapowiadają dalsze opady i burze na południu kraju. Pogoda ma się poprawić dopiero od środy.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama