Reklama

5, nie 15. I tylko Mi-17

MON kupi pięć używanych śmigłowców dla żołnierzy do Afganistanu. Będą to tylko Mi-17 - dowiedziała się "Rz"

Aktualizacja: 17.09.2009 16:15 Publikacja: 17.09.2009 15:28

5, nie 15. I tylko Mi-17

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys

MON pod koniec ubiegłego roku przymierzał się do zakupu aż 15 maszyn do Afganistanu - 12 używanych śmigłowców Mi-24P a także trzech fabrycznie nowych śmigłowców Mi-171Sz wraz z systemami uzbrojenia. Ofertę złożyła spółka Cenzin, kontrolowana poprzez Agencję Rozwoju Przemysłu (posiadającą w Cenzinie 68 proc. udziałów), a właściwie konsorcjum trzech firm: Cenzin, Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych, z siedzibą w Warszawie i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 1 S.A., z siedzibą w Łodzi. W ofercie była m.in. także dostawa lotniczych środków bojowych dla śmigłowców, doposażenie i dostosowanie w Polsce ww. śmigłowców do standardów NATO i potrzeb misji w Afganistanie, dostawa części zamiennych i przeszkolenie załóg.

Ale MON nie podjął rozmów z konsorcjum. Pod koniec kwietnia MON poinformował Cenzin, że „Konsorcjum nie zaoferowało pełnego przedmiotu zamówienia wymaganego przez Zamawiającego, jak również w związku z upływem ważności oferty”.

To jednak część prawdy. Szef resortu Bogdan Klich przyznał publicznie, że oferta aż o miliard przewyższała możliwości MON i ceny rynkowe. Dwa dni temu atmosferę podgrzał poseł Ludwik Dorn, który pytał premiera czy próbę wyłudzenia miliarda złotych została zgłoszona w prokuraturze.

Co na to Cenzin?

"Na cenę ostateczną jaką płaci polski użytkownik końcowy sprzętu składa się również podatek VAT oraz, w przypadku importu z poza Wspólnoty Europejskiej, także cło, oraz podatek akcyzowy - tłumaczy w piśmie do "Rz" zarząd Cenzin. "Dlatego też cena finalna sprzętu dla odbiorcy jest znacznie wyższa niż ceny, które mniej lub bardziej oficjalnie są podawane przez producentów sprzętu. Na wysokość tych składowych ceny żaden importer nie ma wpływu".

Reklama
Reklama

Temat zakupu śmigłowców powrócił. Dzisiaj właśnie departament zaopatrzenia MON ogłosi zamówienie na zakup 5 maszyn, ale tylko Mi-17. - Ceny na świecie za śmigłowce bardzo spadły, nawet do 30 proc. kryzys nam się przysłużył. Do tego jeszcze niedawno mogliśmy kupić je tylko w zasadzie w Rosji, a teraz pojawiła się liczna konkurencja - cieszy się osoba przygotowująca w MON ofertę.

MON chce by śmigłowce, choć używane, mogły latać jeszcze 20 lat.

Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Wydarzenia
Totalizator Sportowy ma już 70 lat i nie zwalnia tempa
Polityka
Andrij Parubij: Nie wierzę w umowy z Władimirem Putinem
Materiał Promocyjny
Ubezpieczenie domu szyte na miarę – co warto do niego dodać?
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama