Pozew Towarzystwa Pomocy dla Bezdomnych im. Brata Alberta w Krakowie (działa na rzecz zakonu albertynek) rozpatruje właśnie Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa – dowiedziała się „Rz”.
Stowarzyszenie żąda wypłaty w formie pieniężnej lub gruntów o wartości 27 mln zł za mienie utracone w PRL.
Tymczasem w połowie grudnia Prokuratura Okręgowa w Gliwicach postawiła zarzuty rzeczoznawcy, który wyceniał grunty, jakie już otrzymało to towarzystwo. Karol Sz. miał blisko pięciokrotnie zaniżyć wartość trzech działek w Zabrzu. Operaty szacunkowe opiewały na ponad 7 mln zł wobec przeszło 34,3 mln zł rzeczywistej wartości działek.
Te grunty albertynki później odsprzedały z zyskiem rodzinie znajomego Marka Piotrowskiego, pełnomocnika towarzystwa. Karol Sz. ma zarzut osiągnięcia korzyści majątkowej dla innej osoby.
Towarzystwo działające na rzecz krakowskich albertynek to największy beneficjent Komisji Majątkowej.
Za utracone w czasach PRL 69 hektarów w podkrakowskiej Rząsce w ciągu 14 miesięcy dostało z Komisji Majątkowej ponad 20 razy więcej ziemi – prawie 1500 hektarów na Śląsku i w Małopolsce o wartości ponad 73 mln zł, w tym cenne działki przeznaczone pod zabudowę, np. w Zabrzu.
Utraconą w PRL ziemię rzeczoznawca wycenił na prawie 100 mln zł.
Komisja przestała wydawać korzystne dla towarzystwa orzeczenia, dlatego złożyło pozew o 27 mln zł. Analizuje go Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa.
– Poprosiliśmy o komentarz prokuraturę w Gliwicach, bo tam są dokumenty. Nie jesteśmy skłonni wypłacać odszkodowania – stwierdza Paulina Położyńska-Olszewska, radca prawny Prokuratorii Generalnej.