Reklama
Rozwiń
Reklama

Herculesy z poślizgiem

W tym roku polskie lotnictwo, zgodnie z uzgodnionym przez MON i stronę amerykańską planem, powinno dysponować już pięcioma amerykańskimi maszynami transportowymi. Jak dotąd ma tylko jednego herculesa. Drugi jest wypożyczony na rok z bazy USA w Ramstein.

Publikacja: 30.01.2010 01:46

Siły Powietrzne mają wciąż tylko jeden hercules C-130, który stacjonuje na lotnisku w Powidzu (na zd

Siły Powietrzne mają wciąż tylko jeden hercules C-130, który stacjonuje na lotnisku w Powidzu (na zdjęciu)

Foto: Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski

Z dokumentów, do których dotarła „Rz”, wynika, że pierwotny harmonogram dostaw zmodyfikowano we wrześniu ubiegłego roku. Według nowego planu kolejne dwa herculesy miały wylądować na lotnisku w Powidzu (woj. wielkopolskie, głównej bazie stacjonowania maszyn) odpowiednio w styczniu i lutym. Ale termin dostaw znów przesunięto.

– Potwierdzam, że hercules C-130 nie przyleciał. Mamy informację, że zostanie dostarczony do końca lutego – mówi kpt. Robert Kozłowski, oficer prasowy 3. Skrzydła Lotnictwa Transportowego z Powidza. – Jesteśmy w każdej chwili gotowi na ich przyjęcie. Załogi są wyszkolone, ten proces trwa zresztą cały czas. Prócz tego w ramach powierzonych nam zadań realizujemy transport ludzi i sprzętu do Afganistanu.

Negocjacje w sprawie dostarczenia herculesów do polskich Sił Powietrznych zakończyły się jeszcze w 2003 r. Transportowe samoloty strona amerykańska powinna dostarczyć w ramach tzw. Foreign Military Financing, czyli bezzwrotnej pomocy dla sojuszników. Herculesów miało być pięć. A jako że maszyny używane wcześniej przez lotnictwo amerykańskie mają nawet po kilkadziesiąt lat, USA zobowiązały się je gruntownie wyremontować.

I tu pojawiły się problemy. Firmy ze Stanów Zjednoczonych, które zajmują się remontem samolotów, nie wywiązują się ze zobowiązań. Jak wynika z dokumentów, 9 września ubiegłego roku w Biurze Współpracy Obronnej przy Ambasadzie USA w Warszawie doszło do spotkania w tej sprawie.

„Oceniono, że głównym czynnikiem obecnego stanu rzeczy (opóźnień realizacji programu –red.) była niekompetencja firmy realizującej kontrakt na zlecenie rządu USA na modernizację samolotów C-130 dla Polski (...)” – czytamy w dokumencie przygotowanym przez MON.

Reklama
Reklama

W konsekwencji w USA pracę straciło kilka osób zajmujących się projektem. Amerykanie nałożyli też kary na firmy za niedotrzymanie umowy. Stwierdzono też, że kontrakt jest niedoszacowany na ok. 13 mln dolarów, a prawie połowę tych dodatkowych kosztów ma pokryć strona polska.

– Dostawy są administrowane przez rząd USA. Niewiele więc można robić. Ale trzeba wyciągnąć lekcję na przyszłość: że przy tego typu kontraktach kontrahent nie gwarantuje terminu dostaw – mówi Grzegorz Hołdanowicz, naczelny miesięcznika „Raport Wojsko – Technika – Obronność”. Zwraca też uwagę, że herculesy są dość stare i skala problemów pojawiających się przy ich remoncie też jest duża.

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama