Reklama

Dla Polski po wyborach w USA zmieni się niewiele

Republikanie są bardziej wrodzy Rosji, ale nie krytykują przecież polityki prezydenta Baracka Obamy w stosunku do Moskwy - mówi Prof. Richard Pipes, amerykański ekspert ds. Europy Środkowo-Wschodniej i Rosji

Aktualizacja: 05.11.2010 08:20 Publikacja: 04.11.2010 21:54

[b]Rz: Republikanie w wielkim stylu przejęli kontrolę nad Izbą Reprezentantów. Spodziewa się pan rewolucji w prowadzonej przez Waszyngton polityce zagranicznej?[/b]

Mam wrażenie, że nie. Problemy dotyczące polityki zagranicznej były kompletnie pomijane podczas kampanii przedwyborczej. Debaty zdefiniowały problemy wewnętrzne: bezrobocie, dług publiczny i tego typu sprawy. Bardzo wątpię więc, aby po wyborach doszło do istotnych zmian w polityce zagranicznej Waszyngtonu. A jeśli już takie zmiany nastąpią, to będą dotyczyły relacji między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem. Republikanie są bowiem bardziej przyjaźni Izraelowi niż demokraci. Spodziewam się więc ewentualnie mniejszej presji na premiera Beniamina Netanjahu w sprawie bliskowschodniego procesu pokojowego.

[b]Zarówno media amerykańskie, jak i rosyjskie zwracają jednak uwagę na to, że republikanie są dużo bardziej nieufni niż demokraci w stosunku do Rosji. Czy korzystając z większości w Kongresie, nie będą próbowali zatrzymać słynnego „resetu” stosunków amerykańsko-rosyjskich?[/b]

Rzeczywiście republikanie są bardziej wrodzy Rosji, ale nie krytykują przecież polityki prezydenta Baracka Obamy w stosunku do Moskwy. Stosunki amerykańsko-rosyjskie są teraz całkiem niezłe i wątpię, by ktoś chciał to teraz zmieniać. Amerykańscy politycy dostrzegają ważne gesty ze strony Kremla, który odmówił na przykład niedawno sprzedaży do Iranu rakiet przeciwlotniczych S-300.

[b]Część rosyjskich polityków i komentatorów obawia się, że republikanie będą chcieli zablokować ratyfikację podpisanego w kwietniu przez Baracka Obamę i Dmitrija Miedwiediewa układu o redukcji zbrojeń atomowych START. To realny scenariusz?[/b]

Reklama
Reklama

Oczywiście, zawsze może się zdarzyć coś nieprzewidywalnego. Ale nie sądzę, by republikanie rzeczywiście planowali zablokować ratyfikację tego układu. Tak naprawdę nie są oni bowiem zagorzałymi przeciwnikami tego porozumienia.

[b]Sojusznicy Ameryki w Europie Środkowo-Wschodniej, którzy za rządów demokratów mogli się poczuć opuszczeni czy może nawet zdradzeni, nie mogą więc teraz liczyć na odzyskanie uwagi władz w Waszyngtonie?[/b]

Być może zajdzie w tej kwestii niewielka zmiana. Polska czy Europa nie jest jednak tematem gorących rozmów amerykańskich polityków. Warto zauważyć, że chociaż w czasie kampanii przedwyborczej słyszeliśmy ze strony republikanów wiele krytycznych głosów dotyczących problemów w polityce wewnętrznej, to nikt nie rzucał pod adresem prezydenta Obamy oskarżeń o to, że zbyt chłodno traktuje on sojuszników Ameryki w Europie Środkowo-Wschodniej.

[i]—rozmawiał Jacek Przybylski[/i]

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama