Jaka będzie pierwsza pańska decyzja jako prezydenta?

Mam już przygotowane kilka projektów ustaw i od razu złożę je do parlamentu. Dotyczą one likwidacji podatków dochodowych CIT i PIT, podatków od spadków, darowizn i od czynności cywilno-prawnych. I to zrobię niezwłocznie, a później będą dalsze inicjatywy – likwidacja części koncesji i zezwoleń, a także obniżenie podatku VAT do 15 proc. przy równoczesnej likwidacji rozmaitych ulg i przywilejów. Naprawa prawa podatkowego pozwoli znacznie zmniejszyć biurokrację i odblokuje sądy zatkane przez niekończące się i niepotrzebne procesy.

Do tych projektów trzeba będzie przekonać parlament.

Będę walczył. Jeżeli nie uda się do tego przekonać szefostw partii, to sam będę przekonywał posłów, a nawet wyciągał ich z klubów.

I powoła pan kolejny Bezpartyjny Blok Wspierania Reform jak Wałęsa?

To nieistotne, jakiego rodzaju będzie to inicjatywa – niech sobie sami posłowie to wymyślą. Jako prezydent nie mogę należeć do partii, ani jej zakładać, natomiast będę patronować takiemu ugrupowaniu. Jeśli posłowie zagłosują za zmianą Polski i likwidacją tych podatków, to ja im zagwarantuję, że moje poparcie przełoży się na ich reelekcję.

Cele w polityce zagranicznej?

Głównym będzie wyjście z Unii Europejskiej. Trzeba będzie najpierw uświadomić ludziom, czym ta UE jest i jakie są jej plany wobec Polski, bo tego nikt nie chce szczerze Polakom wyjaśniać. A potem rozpiszę referendum i oddam decyzję w ręce obywateli. Jak się znajdzie taki mądry, co mnie przekona, że nie mam racji – w porządku. Ale ludzie muszą mieć prawo do takiej decyzji. Oprócz tego chciałbym zlikwidować ustawę 1066, która zezwala na obecność w czasie pokoju obcych wojsk na terytorium Polski. Obawiam się, że jeśli Amerykanie potłuką się na naszym terytorium z Rosjanami, to Polska przestanie istnieć.

Będzie pan ufał niezależności Trybunału Konstytucyjnego i kierował do niego ustawy?

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

W niezwykle ograniczonym zakresie. Będzie się to pewnie zdarzało, ale to trybunał partyjny, więc zdecydowanie częściej będę korzystał z prawa weta. Oczywiście będą też ustawy, z którymi się nie zgadzam, ale które będą nieistotne – i wtedy gotów będę się pod nimi podpisać, oczywiście w zamian za uszanowanie przez większość parlamentarną moich priorytetów.

A co z wyzwaniami, jakie stawiają przed nami zmiany klimatyczne? W tym roku mamy suszę. Jak będzie pan te wyzwania traktował?

Lekceważąco. Chciałbym odchodzić od węgla w kierunku czystej energii, tylko że w sposób spokojny, a nie gwałtowny, niszczący naszą gospodarkę. Ale nie z powodu dwutlenku węgla, tylko rzeczywistego zanieczyszczenia środowiska.

A będzie pan wspierał działania na rzecz wykluczenia chińskich firm z budowy sieci 5G w Polsce?

Nie, niczego takiego nie będę wspierał. Wystarczy zlikwidować nieuczciwą konkurencję, jaką rząd wprowadził na rzecz obcych firm, które nie muszą płacić w Polsce podatków, bo legalnie wyprowadzają z kraju zyski. Nasi przedsiębiorcy nie mogą z nimi konkurować, siłą rzeczy płacąc wyższe podatki.

Jeśli się okaże, że nie wejdzie pan do II tury, czy przekaże pan komuś swoje poparcie?

Przekażę, ale nie jestem pewien, czy każdemu. Zakładając, że w II turze będzie prezydent Andrzej Duda, wesprę jego kontrkandydata, może z dwoma wyjątkami.

Nie lubi pan prezydenta Dudy?

Wręcz przeciwnie, ze wszystkich kandydatów to jego znam najlepiej i szczerze powiedziawszy, najbardziej go lubię. To człowiek inteligentny, sympatyczny i bardzo reprezentacyjny. Mógłbym mówić o nim w samych superlatywach i poparłbym go, gdyby to było głosowanie na niego, ale to będzie głosowanie na Kaczyńskiego. Prezydent nie może być tak zależny od partii rządzącej, koniec, kropka. Choćby to był mój ojciec, tobym na niego nie zagłosował!

Jeśli w II turze zmierzą się Duda i Trzaskowski, poprze pan?

W tej chwili nie odpowiem na to pytanie. Wiem, komu na pewno przekażę głos, jeśli wejdzie do II tury, np. Piotrowskiemu czy Bosakowi. Ale w stosunku do pana Trzaskowskiego nie chcę się w tej chwili deklarować.