Na miejsce przyjechały tysiące fanów i wiele sław świata showbiznesu. Ciało Whitney przewieziono złotym karawanem do kościoła baptystów New Hope, gdzie śpiewała już jako mała dziewczynka. Wejścia do świątyni pilnowali policjanci z oddziałów konnych.

Ulice wokół kościoła pokrywały kwiaty, znicze i kartki z kondolencjami. Fanów poproszono, by zostali na zewnątrz kościoła i zachowali ciszę, by uczcić pamięć zmarłej.

Na pogrzebie pojawił się były mąż Whitney, Bobby Brown, oskarżany o wciągnięcie jej w narkotykowy nałóg, który doprowadził do załamania kariery gwiazdy.

Na pogrzeb zaproszeni zostali m.in. Stevie Wonder, Kevin Costner, Elton John, Beyonce, Jay-Z, Alicia Keys, R. Kelly oraz Oprah Winfrey. Ze względu na zły stan zdrowia na ceremonii nie pojawiła się matka chrzestna piosenkarki, Aretha Franklin.

Houston spoczęła u boku ojca, na cmentarzu w Newark.

Whitney Houston zmarła 11 lutego w Beverly Hills. Miała 48 lat. Była najczęściej nagradzaną piosenkarką w dziejach. Nazywano ją "The Voice", czyli "Głos". Pięknym sopranem, w pięciooktawowej skali wykonywała muzykę pop, gospel i r'n'b. Podczas ponad dwudziestu lat kariery scenicznej sprzedała ponad 170 milionów egzemplarzy albumów i singli.